Faceci nie potrzebują prasowania koszul, sprzątania, gotowania i tak dalej. Chyba, że jakiś dupek, to tak. Prasujesz, sprzątasz, bo chcesz, i robisz z siebie cierpiętnicę. Drogie panie, zdajcie sobie sprawę, facet chce fajnej baby. Takiej, które siebie lubi, ceni i nie daje, że tak powiem, sobą pomiatać. Ani nie robi wszystkiego dla niego. „Czy ja cię prosiłem, żebyś mi ten obiad ugotowała? Czy ja cię prosiłem, żebyś mi te wszystkie koszule uprasowała?” Normalny facet chce, żebyś była zadowolona, uśmiechnięta, żebyś cieszyła się życiem i żeby on miał fajną laskę. I co bardzo istotne, żeby czuł, że uszczęśliwia swoją kobietę. Tego chcą faceci. Lubią, gdy ich kobieta promienieje, może nawet trochę poflirtować, żeby on mógł poczuć, że ma laskę, która się innym podoba, ale jest jego.
Po co ty, Małgosiu, wybrałaś sobie takiego faceta jak twój mąż? Po to, żeby dostawać w dupę.
No tak, ale on mówił, że ja powinnam to, że ja powinnam tamto… Ciągle mną rządził.
Być kobietą i nie zwariować K. Miller, M. Pawluczuk
Rozmowy paru kobiet w różnym wieku, rozmowy o wszystkim, co je w życiu spotyka. Nawet nie muszę polecać tej książki, bo jest jak rwąca rzeka, kto do niej wpadnie nie opędzi się od gorzkiej refleksji. Nie chodzi tu jednak o smutek, dołowanie, czy złość na samą siebie. Bardziej o popatrzenie na pewne sprawy z innej perspektywy, odcięcie pępowiny i powiedzenie NIE.
A teraz zrobimy to po mojemu!






