Archiwum z kategorii: »Pętla «

Przednówek

Jacek Yerka

Jacek Yerka Batyskaf

Dałeś mi Boże papierowy świat

Papierowe okna kredytowych kart

Papierowy dotyk niestabilnych rąk

Papierowy stół, łóżko, papierowy kąt

Papierowe latawice w temblaku zwinięte

Rwą serce w tekturowym pudle zamknięte

Gonię gdzieś w papierowe dni

Na bibułkowej drodze tylko szelest tkwi

Ile on jest dzisiaj wart?

Papierowy domek z kart..

Kategoria: Pętla  Tagi:  10 Komentarzy
Maraton


Jacek Yerka VENTIMIGLIA

Gonię dwa kroki za światem
Nie nadążam, nie przyspieszę
Nie chcę
O krok za późno, by ominąć ciebie

Zderzenie z poduszką
Miękką jak cegła
Trafia się o krok za późno
By nie zniszczyć siebie

Zwalniam o krok
Popatrzę, jak ścigają się inni
Trzy kroki później będę na zakręcie
Zdążę zahamować jeszcze

Kategoria: Pętla  14 Komentarzy
Suknia


Fot. temporary peace

Zakłada nową sukienkę
Zdobne myśli w biel weselną
Z szarości chleba powszedniego
Czerwienią zachodu nieba
Nadzieją na błękitną pogodę

Zakłada suknię odświętną
Jak zbroję
Emocje to wyborny materiał
Gatunek z mgieł
Cerowanych po stokroć dziur
Dłonią czasu i milczeniem srebra

Zakłada prostą sukienkę
Dotyka niezmiernie cicho
Ciała z zieleni szumiących symboli
Rozplata tkankę słów
I dzierga werset z pocałunków

Kategoria: Pętla  Tagi:  8 Komentarzy
Nikt

aniolon

Naprawdę nie wiem kim jesteś.

Akceptujesz? Westchnienie ukojonej duszy w mrokach modlitwy.

Ból? Rozmowę z pasją cierpiętnika.

Marzenia? Tylko przyziemne.

Uśmiech? Powaga życia zmusza do tego.

Wierzysz? W proste słowa zasznurowane w wysokie szpilki.

Zmiany? Wzmogą ruch osiągnięć.

Upór? Przetrwanie ciężkich czasów.

Miłość? Pomnożysz i podzielisz.

Przyszłość? Wiara, zmiany, upór i miłość.

Wybaczasz? Zawsze, gdy jestem.

Milczysz?

Milknę.

Już nie zapytam.

O email.

Kategoria: Pętla  10 Komentarzy
Miast miasta

Pytasz mnie wędrowcze o drogę
Gdzie jadło przednie, łóżko szerokie
Odradzić ci jedno mogę
Tamto miasto, gdzie niebo ściele swój proporzec
Tam znój i biedota spotkać tylko może
Ta osada, we mgle skąpana
Siedliskiem szczurów wygryźć chce człowieka
A tamta z kolei lękiem rozbojów
Drażni, kaleczy, istnienie narzeka

Poradzić ci nic nie mogę
Pustelnika życie, kolczaste druty
Przywdziewać i cieszyć się chwilą
Nie patrz na żaden brzeg
Miasto w sobie masz, nie przebyte żadną milą

Kategoria: Pętla  10 Komentarzy
My

ty i ja
oryginał i falsyfikat
mnie obmywa wiatr północny
zenitem skręcający loki
ciebie we władanie bierze ciało
oplata cieniem obcych westchnień

ja i ty
przyczyna i ofiara
mnie przygwoździł algorytm
współczynnik niedoskonałości
ciebie worek z biedą
niezaspokojona potrzeba pożądania

ty i ja
alkoholik i ozdrowieniec
mnie nie starcza sił
czary kielicha uchylić
ty spijasz z wierzchu
najlepszy nektar

ty i ja
spełnienie i niespełnienie
mniej wystarcza ból
by czuć, że żyję
ciebie przeszywa rokosz
kilkakrotnego orgazmu

dwa drzewa na pustyni
spragnione cienia
ja i ty szukamy w sobie schronienia
marząc, że świat spokój przychyli

Kategoria: Pętla  Komentarz
Kawa

Na łyżeczce kawy, na fragmencie cienia
Tracę czujność w kłębuszku chwilowego ukojenia
Na szczyt wznoszę podmuch tchu radosny
Zmiany zapisu stosu strun łagodnych
Symbol znaczący ciało znakiem krwi zakrzepłej
Ból gorejącego leju i firmament pustki pradawnej
Co mam tobie po sobie zostawić
Ten znak cienia, rosnące obawy?
Rozkosz słodkiej krwi dawno już przebrany?
Smak kawy na łyżeczce porcelany?
Nie wiem czego trąci pietyzmem cale twe istnienie
Chcesz tylko mnie czy aż moje cienie…?

Kategoria: Pętla  Komentarz