Idzie nowe, a z nim postanowienia, oczywiście na lepsze. Tak się tylko wydaje, bo ile rzeczy zostaje z tamtego roku?
O! Chociażby choinka, która bardziej jest pod niż na gałązkach. W każdym razie bałagan jest, bo to pranie nieuprasowane z trzech pralek, zabłocona podłoga, sterta naczyń w zlewie. Proza życia.
Właściwie, czym zaskoczy mnie nowe? Niczym, muszę przecież wywiązać się z projektu, za który zaocznie wzięłam pieniądze w starym roku. Piętrzą się koło mnie sterty archiwalnych segregatorów, filmy i zdjęcia. Do przejrzenia i ewentualnego skorzystania. Niczym, bo problem, który ciągnie się za mną przez kilkanaście lat sam nie zniknie (może w tym roku zacznę go rozsupływać?)
Spoglądam spoza tego chaosu i mówię wam – nie chcę mi się! Chcę urlopu od myślenia, bo spać nie mogę, kiedy mam za dużo na głowie. I koło się zamyka.

Komentarzy: 14 do wpisu "Wycie do księżyca"
Myslenie i klopoty dnia codziennego takie perpetuum mobile… niekonczaca sie opowiesc.
Jedyne, co nas trzyma na powierzchni to nadzieja:)
Caddi
Umiera ostatnia…
za duzo obowiązków, za mało czasu dla siebie, weź to zmień z nowym rokiem no……wiem wiem, czasem się nie da, ale spróbować warto
Mam takie swoje postanowienia na tan rok. Jedyne którego nie wykonam to kochać mocniej.:):)Nie da się, koniec kropa:):)
Pstro, mam czas do końca stycznia, a od lutego lekki luzik (to taki nowy rok
). Tylko co z innymi sprawami zaczętymi w starym roku…
.
aaaaaaaaaaaaaaa i jeszcze jedno-Muza ge-nia-lna:):):)
Kocham ten zespół za wspomnienia.
Tamirian, to ja też chcę!
PS. Zespól ulubiony jeszcze z licealnych czasów
Akurat w tej chwili doskonale rozumiem o czym piszesz
Dałam sobie czas na wytchnienie , bo pal licho zaległości w garach i trzepaniu dywanów , ale okazuje się , że wszyscy wokół mają ze mną do omówienia wiele ważnych i kompletnie nieważnych spraw
Takie mam zaległości
odetchnij czasem… nie daj się zwariować.
Dziewczyny, obiecuję sobie i wszystkim, że w tym tygodniu zmobilizuję się do, chociażby, wklejenia fotki. Robię fotki, siedzę nad dwoma projektami (które miały być oddane w tamtym roku
) i egzaminuję się. Wyję…
Coś dla Ciebie Kadarka dla "odpocznienia" … :)
Dzięki, co by dała za sen do południa
.
kurde jak tam patrzę na te Twoje zabieganie, to chętnie bym Ci oddała kilka godzin snu
to też Ci dam nutki
http://www.youtube.com/watch?v=eTIZi8Ree98
w kazdym nowym roku jest to ze ciagna sie za nami stare problemy
jak w nocy budze sie do siusiania to koniec ze snem