• Inspiracje N, 20 lutego 2011 Komentarzy: 24

     

    Faceci nie potrzebują prasowania koszul, sprzątania, gotowania i tak dalej. Chyba, że jakiś dupek, to tak. Prasujesz, sprzątasz, bo chcesz, i robisz z siebie cierpiętnicę. Drogie panie, zdajcie sobie sprawę, facet chce fajnej baby. Takiej, które siebie lubi, ceni i nie daje, że tak powiem, sobą pomiatać. Ani nie robi wszystkiego dla niego. „Czy ja cię prosiłem, żebyś mi ten obiad ugotowała? Czy ja cię prosiłem, żebyś mi te wszystkie koszule uprasowała?” Normalny facet chce, żebyś była zadowolona, uśmiechnięta, żebyś cieszyła się życiem i żeby on miał fajną laskę. I co bardzo istotne, żeby czuł, że uszczęśliwia swoją kobietę.  Tego chcą faceci. Lubią, gdy ich kobieta promienieje, może nawet trochę poflirtować, żeby on mógł poczuć, że ma laskę, która się innym podoba, ale jest jego.

    Po co ty, Małgosiu, wybrałaś sobie takiego faceta jak twój mąż? Po to, żeby dostawać w dupę.

     

    No tak, ale on mówił, że ja powinnam to, że ja powinnam tamto… Ciągle mną rządził.

    Być kobietą i nie zwariować K. Miller, M. Pawluczuk

    Rozmowy paru kobiet w różnym wieku, rozmowy o wszystkim, co je w życiu spotyka. Nawet nie muszę polecać tej książki, bo jest jak rwąca rzeka, kto do niej wpadnie nie opędzi się od gorzkiej refleksji. Nie chodzi tu jednak o smutek, dołowanie, czy złość na samą siebie. Bardziej o popatrzenie na pewne sprawy z innej perspektywy, odcięcie pępowiny i powiedzenie NIE.

    A teraz zrobimy to po mojemu!

  • Moje podwórko Wt, 15 lutego 2011 Komentarzy: 10

    chleb

    fot. własna

     

    Zielona herbata Yellow River parzy się pod czerwonym spodeczkiem, talerzyk z ciastkami i chłopiec czekający przy oknie. Czeka co tydzień na mnie. Na postać na przejściu, dzwonek do drzwi i głos w pokoju.

    O czym chcesz dziś rozmawiać? Z trudem wypowiada słowa. Zawsze jest łasy na moje propozycje. Głodny mózg uwieziony w ciele człowieka na wózku. Głodny antycznego świata, historii, geografii, polityki…

    Czytam wiesze Przerwy-Tetmajera, o limbie, Tatrach, końcu wieku, błocie. Wiem, że nie wszystkie są wesołe, a on smutku chce unikać. Za dużo jest go w życiu.

    Wiesz, dlaczego wybrałam te wiersze? Po ich przeczytaniu zaczęłam interesować się poezją. Uderzyły mnie prawdą, potem sięgnęłam do filozofii i sztuki. Zaczęłam wertować książki w poszukiwaniu odpowiedzi na dziwne i trudne pytania, które z kolei rodziły następne. Pytam po dziś.

    Ale to było wieki termu! On dziwie patrzy, chłonie wszystko, co mówię i czuje się niepewnie. Widzę to. Nauczony jest mieć podane wszystko na tacy.

    Nie dam ci gotowej interpretacji wiersza, możemy analizować go wspólnie, po swojemu. Nawet z przygnębiającego wiersza można wysnuć radosne wnioski. Nie podam ci recepty na twoją chorobę ani nie pomogę z niej wyjść. Ale mogę rozjaśnić ci drogę. Wyjść na spacer i pokazać kolory.

    Jest zawiedziony. Nie ma gotowych rozwiązań? Za dużo pytań, za mało odpowiedzi. Marszczy czoło, a ja pytam, czy rzeczywiście chce przejść do filozofii.

    Przeczytajmy pierwszy rozdział, wypowiada z trudem. Gaarder Jostein napisał „Świat Zofii” tak, by nikogo nie zniechęcić do filozofii. Odbiorcą miała być młodzież? Dzieci jeszcze! Trudno powiedzieć, czytałam ją nie będąc już nastolatką. I czytam ponownie jemu.

    I jak ci się podoba początek? Ciekawy, chciałbym więcej, odpowiada. Wiesz już, kim jest człowiek i dlaczego każdy jest inny? Na przykład taki jak ty? Nie odpowiadaj, uprzedzam większe porcje nabieranego do płuc powietrza, pomyśl. Porozmawiamy za tydzień.

     

     

    Są takie chwile

    Są takie chwile, gdy się nie śmie badać

    Swej własnej duszy, bo się człowiek lęknie,

    Że ani jednej nie znajdzie w niej struny,

    Co, potrącona, jeszcze czysto dźwięknie.

     

    Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia

    Pełnymi wielkiej miłości oczyma,

    By w akord związać wszystkie struny dusz…

    Potrzeba jednych oczu – - lecz ich nie ma!

     

    Nie sądź po ustach 

    Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,

    ze się ból w czyjejś nie zagnieździł duszy;

    nie wiesz, jak często nieraz walczyć trzeba

    nim się jęk śmiechem zdławi i zagłuszy.

     

    Bóg tylko jeden patrzy w ludzkie serca

    i widzi raka co tyle ich toczy,

    widzi te rany straszliwie krwawiące-

    i sam On musi precz odwrócić oczy!

     

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer

     

    PS. Pomimo, że medycyna jest tak zaawansowana, nie znalazła jeszcze sposobu na MPD.

     

  • Pętla Pt, 11 lutego 2011 Komentarzy: 13

    Biblioteka

    fot. własna

     

     

    Mój brat pisze wiersze

    Sam z siebie

    Mówi, że to konieczne

    Podsuwam mu prozę

    Poezją obcą gardzi

    Być może

    Mierzi go cudze mienie

    Czytaj, poznasz tak wiele…

    Nie, tak być nie może

    Nie chcę wzorować się na nikim

    Powielać, podglądać, przekładać

    Chcę być JA wspaniały

    Niepowtarzalny i zuchwały

    Zamykać się na innych nic nie pomoże

    Świat w nim stłoczony

    Wybuchnie później, mocniej i groźniej

    Teraz bije się w sobie

    Pojony siarczanem, metanolem, arszenikiem

    Jutro szuka drogi

    Na razie jest egocentrykiem


     

  • Moje podwórko Pn, 7 lutego 2011 Komentarzy: 19

    fot. własna

    Otrzepałam się jakoś z gruzu i popiołu, a może i odradzam na nowo… Człowiek powinien co jakiś czas robić chociażby lekki remoncik, a nie tak raz na 20 lat, kiedy musi zdzierać ściany do gołego tynku, wymieniać rury, wyganiać dobrze zagnieżdżone już robactwo, a potem dziwi się, że mu coś nie pasuje. To nie mój dom – krzyczę. Ale tylko przez parę dni. Czy nie zdarzyło się nikomu wstać rano i nie poznać własnej twarzy? To wynik remontu – naciągnięta skalpelem skóra na policzkach, zmarszczki wygładzone botoxem, cera odmłodzona laserem. Niedługo przyzwyczają się do zmian i zapomnę, że nic nie trwa wiecznie. Że trzeba ćwiczyć, stosować kremy, chodzić do kosmetyczki…

    Dlaczego człowiek robi generalny remont przeciętnie co 20 lat? Dlatego, że w sklepie zapewniają, że bateria kuchenna tyle wytrzyma? Dlaczego nie dba o siebie codziennie, no dobra – co tydzień…. od święta do święta?

    W każdym razie po raz enty obiecuję sobie lepiej uprawiać to poletko, które, chcąc nie chcąc, karmię, myję, oglądam codziennie i z nim współpracuję.

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

Kalendarz

luty 2011
P W Ś C P S N
« grudnia   marca »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  

Kategorie

Wykopaliska

Próbuję

W sprawie zarzaleń i wniosków

kadaarka@hotmail.com

Gwiazdy


stat4u