Niech każdy pozamiata przed własnymi drzwiami i cały świat będzie czysty.
- Johann Wolfgang von Goethe
Facet od remontów ociąga się, podatki wzrastają, a Nowy Rok znów zastanie mnie z pędzlem i miotłą w dłoni
. W tamtym roku było podobnie – malowałam kuchnię, teraz (z Bożą pomocą) biorą się za łazienkę. Okres poświąteczny to taki czas, w którym zachomikowałam kilka dni wolnego i łudzę się, że zdążę zanim zabraknie mi urlopu i zdrowych nerwów. A potem będę remontowała do wiosny, bo jak to mówią: jaki Sylwester, taki cały rok. Nie przepadam za remontami, ale po tych nastu… latach trzeba odświeżyć (zmienić?) wygląd ścian, które stopiły się z tłem i nie wiem jaki to to ma kolor, czy fakturę.
Pragnę tylko ostrzec, że wchodzenie do tego przybytku grozi osypującym się tynkiem i wpadnięciem do wiadra z zaprawą. A ja idę sprzątnąć pod drzwiami, żeby nie zabetonował się u mnie kolejny Nowy Rok.
Do Siego Roku!

