Zachęta

fot. własna

Prawdziwe poszukiwanie może się rozpocząć dopiero gdy przestaniemy oddzielać umysł od emocji.

- Jiddu Krishnamurti

Kiedy nadchodzi nowe na przekór, kierowana przeszłością, nie staram się robić planów. Wejście w nowy czas, rok, miesiąc nie jest motywacją do podjęcia trudów nowych zamiarów i ich realizacji. Czasem tracę zapał do działania i walki, a tak naprawdę nie trzeba wiele. Wystarczy drugi człowiek, który przytaknie z autentyczną wiarą – jest, o co walczyć, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą marzenia…

Patrzę na współczesne bajki i zastanawiam się, czego one mogą nauczyć. Krwawych pojedynków na śmierć i życie w imię dobra i zła? Przebieranek w nowe fatałaszki i pokazywanie, jaka to maska zrobi z dziecka ikonę popkultury? Może rzeczywiście ciut idealizuję, bo dziś trzeba umieć włożyć łokieć i zamerdać w odpowiednim miejscu. Dziecko obśmiewa niedołężnych dziadków, grube psy, ekscytuje się pomysłami małych geniuszy i chce być silnym jak wielcy wojownicy fruwający pod samo niebo. Gdzie tu realizm?

Dawno temu napisano, a potem parokrotnie zekranizowano, pierwszą z bajek, która jest źródłem ludzkich motywacji. Czarnoksiężnika z Krainy Oz oglądałam w wersji animowanej; ten pierwszy, z 1939 roku, tylko we fragmentach. Dziecięca wyobraźnia i wiedza nie jest na tyle rozwinięta, by ogarnąć symbolikę bajki. Do tego potrzebny jest cierpliwy dorosły. A kto dziś ogląda, chociażby króciutkie, bajki z dzieckiem? Wiele z nich interpretowanych jest na nowo dawno po ich narodzinach. Dziecko skojarzy, że Dorota, chcąc wrócić do domu, tak naprawdę szuka bezpieczeństwa i ciepła, siedziby serca. Podążając do Oz, gdzie jej oczekiwania i pragnienia mogą się spełnić Czarnoksiężnik, zabiera ze sobą przyjaciół, z których każdy coś zgubił. Lew zapodział odwagę, Strach szuka inteligencji, a Blaszany Człowiek emocji. Dla dziecka staje się jasne, że szukane przez bohaterów atrybuty są przez nich posiadane; czy nie wykazali tych cech w trudnej podróży do Krainy Oz, którymi kierowały głównie wyobrażenia, oczekiwania, że dostaną, co chcą? Dorota cały czas miała na nogach buciki, które zaniosły ją do domu, jej przyjaciele doskonalili się w drodze. A może efekt wygranej nie wystąpiłby, gdyby nie postrzegali, trudnej, wspólnej drogi, jako wyniku własnych działań?

Czarnoksiężnik z Krainy Oz ma tylko jeden feler – jest to długa, zakręcona bajka.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
8 Komentarzy
  1. magenta says:

    Genialne zdjęcie :)
    Bardzo lubię bajki, tylko one teraz wyewoluowały we wszelkiego rodzaj fantastykę. Nie ma już bajek “klasycznych”. Ale są np bajki Tima Burtona, za którymi przepadam. U niego są te stare dobre morały. Chyba faktycznie się czasem przydają :)

  2. Kadarka says:

    Dzięki , rowerek nadawał się tylko na wystawę :) .
    Wiele jest bajek zapomnianych… bo może nie zekranizowanych? Chyba zajmę się ich odkopywaniem. Jest taka specyficzna bajeczka Tima, którą bardzo lubię, raczej nie dla dzieci, choć bajka – “Gnijąca panna młoda” :P .

  3. magenta says:

    Moja ukochana. Płakałam jak bóbr :)

  4. Kadarka says:

    I jeszcze “Coralina” Henry Selicka, podobny humor ;)

  5. anaste says:

    Fotografia kapitalna , od razu ucieszyła me oko :)
    Bajki czytałam z dziećmi , ale moja dziatwa bardziej się skalaniała ku legendom :) Tak w nich zaszczepiłam ochotę na zwiedzanie i szukanie miejsc niezwykłych :) A Czarnoksiężnik z krainy Oz wzbudził we mnie fascynację siłami natury :) Zawsze to coś :)

  6. lelevina says:

    Tim Burton… uwielbiam nakręcone przez niego “Batmany”! mrok i absurd sennego marzenia są u niego kapitalnie przedstawione. mój ulubiony to “The Nightmare Before Christmas” (chociaż reżyserował nie on). A Edward Nożycoręki? przepiękna bajka o miłości:) prawdziwe bajki dla dzieci, mają ukazywać świat takim, jakim jest, czyli pięknym, ale i okrutnym i strasznym – tak robił Andersen i bracia Grimm, tak robi Tim Burton i twórcy z Pixar’a. tylko Disney poszedł w skrajny idealizm, dlatego nie cierpię tych wszystkich wymuskanych królewien i księciuniów z idealnymi blond fryzurami, brr…

  7. Kadarka says:

    Anaste, ostatnio bardziej przychylam się do obrazków niż do słów ;) .
    Moje wolą słuchać a ja lubię czytać, żeby im to w krew nie weszło..brrr

  8. Kadarka says:

    Lelevina, bardzo lubię Edwarda :) .

    Jak spojrzę na Cartoon Network, to mnie krew zalewa. Nie jestem jakaś zwolenniczką “Bolka i Lolka” czy “Zaczarowanego ołówka”, ale te piękne laleczki i rozlana krew wypacza z dziecka rzeczywistość.

Komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: