Przemierzając wirtualny świat natykam się bez przerwy na jego wytwory, na e-produkty. Nie dziwi fakt istnienia e-książek, e-banków, e-sklepów, e-wróżek i terapeutów, itp., w końcu schodzimy do e-świata i musi on sygnować się własną marką
. Potknęłam się też na e-papierosy. Pierwsze moje skojarzenie – podłączymy się papierosem do portu USB komputera i będziemy wdychać e-inhalatory. Niewiele się myliłam, ale gnana za e-produktami zaczęłam szukać substytutu alkoholu. Bo skoro papierosy, to, dlaczego nie trunki? Przydałby się kabelek z dobrym winkiem. Nie znalazłam nic podobnego, żadnego zastępczego wlewu, który zamknąłby świat w chwilowym szczęściu. Realnie nie ma problemu, gdy czujemy się źle, szczęście nas opuszcza, uciekamy w pijaństwo, papierosy, przemoc, prochy, bóle głowy. Nie ma problemu. Nie, bo teraz jest przynajmniej dwa problemy. Paradoksalnie, zabijamy siebie, chcąc żyć jak najdłużej i najszczęśliwiej.
To tylko małe niepowodzenia, niewyjaśnione sprawy albo smutne dzieciństwo, jutro odłożymy papierochy, odmówimy w pracy „jednego”, dla podwyższenia temperatury (nie grzeją, a zima). Kiedy człowiek zorientuje się, że nie może przestać, a chwilowe szczęście (a właściwie – zapomnienie o realiach) staje się nieszczęściem zdrowotno-finansowo-towarzyskim, trudno rzucić sztuczne dopalacze. Nie wierzę, żeby komuś udało się to z dnia na dzień albo nie wróci po dłuższej abstynencji do nałogu. Sama wychowywałam się w domu, w którym od początku kopciły dwie lokomotywy. Nie wiem, kiedy postanowiłam, że papieroch będzie jednym z moich wrogów nr 1. W każdym razie wytrwałam, aż do dnia, kiedy moja koleżanka zapalała się papierochami z powodu chłopaka. Pomogłam jej wypalić, żeby nic już jej nie zostawało. Zostało jedynie jezioro, ale nie chciała nie topić…
Nałogi są jedną z ucieczek, którą się salwujemy. Jako droga łatwiejszego odwrotu powstają m.in. portale psychologiczne z poradami online. Czy to jest złe? Zagraża szczęściu? Nie, pomaga, a nawet jest źródłem promocji i dochodów rzeczonych. Produkty i usługi powstają po to, by mieć wybór.
I jako alternatywa dla papierosów wypuszczono na rynek gumy, plastry nikotynowe i właśnie e-papierosy. Wszystkie te produkty zawierają nikotynę, ale w znacznie mniejszych ilościach niż zwykłe papierosy. E-papierosy, chociaż doskonale imitują prawdziwego papierosa i można go „normalnie” palić z dymkiem, mogą wcale nie zawierać nikotyny. Wszystko zależy od wkładu. Czytam dalej, że ich legalizacja jest pod znakiem zapytania, dlatego, że zawierają nikotynę. W tym momencie ogarnia mnie wielkie zdziwienie, bo skoro rząd nie chce truć (powiedzmy sobie prawdę) mniej świadomych obywateli to, dlaczego nie zakaże sprzedaży alkoholu, tytoniu i innych dopalaczy? Coś mi tu śmierdzi zakulisowymi machlojkami pewnych grup nacisku (przemysłu tytoniowego, alkoholowego, farmaceutycznego…), z których rząd czerpie duże dochody. Dochód z uśmiercania człowieka, obietnicą chwilowego szczęścia. A tyle się mówi o ochronie… czego? Myślałam, że zdrowia, ale chodzi tylko o interes.


Komentarzy: 10 do wpisu "Chrońmy się sami"
Sama nikotyna nie jest szkodliwa, ba wręcz pomaga w niektórych schorzeniach. W papierosach paskudzą inne substancje, Paliłam kiedyś i ja, ale rzuciłam.
teraz jestem uzależniona od endorfin i wolę to. Na e-sport nie dam się namówić
Zastąpiłam innym nałogiem – sportem
Magento, przecież nikotyna to toksyna działająca pobudzająco, zwiększająca ilość dopaminy, co jest głównym powodem sięgania po nią tylu ludzi. Jako, że można się doszukiwać w niej niewielkich pozytywów, powinnam, dla pełnego obrazu, dodać – tlenek węgla i substancje smoliste.
Nie wyobrażam sobie sobie uprawiania prawdziwego sportu w necie (może jakieś jego odmiany – hazard, ćwiczenie paluszków na klawiaturze?)
Palę.Niezmordowanie wiele lat.Nie jest to powód do dumy, do skruchy ,tak myślę również nie.Każdy ma prawo do tego co daje mu radochę..a e-papieros?jest jeszcze na szczęście świadomośc która zniszczy wszystko mówiąc-”to na niby”:):)
Nie wnikam czy podoba Ci się nałóg, to prywatna sprawa palacza. Bardziej interesują mnie alternatywy. Jeśli ktoś chce się urwać nałogowi z haka, to, w miarę możliwości, sięgnie po wszystko, co dostępne. Nie zamierzałam robić rachunku sumienia palaczom, zwłaszcza, że sama nigdy nie paliłam
.
no proszę! jakiś miesiąc temu się natknęliśmy na stoisko z rzeczonym i się zastanawialiśmy “ki diabeł”?? a potem zapomnieliśmy o całej sprawie, bo my nie palący. znaczy tak: Kochane Słoneczko jest ogromnym przeciwnikiem, a ja mam coś takiego, że mnie dopada raz na dwa lata i sobie zapalam, po czym zapominam o istnieniu czegoś takiego jak papieros. po mamie tak mam. nie wiem, czy to geny, czy co, ale uzależnienie w moim przypadku nie działa. może dlatego, że ogólnie mam coś nie tak z endorfinami i tą całą dopaminą… mam za to koleżankę, która uwielbia tabakę. też podobno niezdrowe, ale niesamowicie czyści zatoki:)
W realu e-papierosy?
Z daleka potrafię rozpoznać dym papierosowy, a nie daj boże jeśli ktoś wrzuci mi do śmietnika niedopałek. Drażni mnie, wysusza, brrr…
w tesco dokładnie:)) jak mam katar, to wystarczy, że poczuję dym papierosowy i mi krew zaczyna z nosa cieknąć:(
Pierszy raz słysze o czymś takim jak e-papieros ..:D
Ja co prawda nie jestem uczulony na dym z papierosów ale
za nim nie przepadam,i miare możliwosci unikam , ponieważ sam różnież jestem niepalący.
Faktem jest ze osoba nie palacą
mam lepszy zmysł powonienia dlatego
np wyczuwa dym w mieszkaniu jeszce kilka dni po wizycie osób palących.
Przypomniały mi się tutaj czasy mojej zaszytnej służby wojskowej…:D kiedy to ” kapral” zarządzał obowiązkową przerwę na papierosa
a ja jako niepalący dostawałam
różne wyróżnienia w postaci czyszczenie butów lub nawet popielniczek
Kiedyś kiedy papierosy były na kartki można było sporo rzeczy załatwić odstępując swój przydział osobom palącym..D
Teraz jest duży wybór papierosów na rynku, ale pomimo reklam że jakaś marka jest mniej szkodliwa dla organizmu od innej to jednak w dalszym ciągu jest dokładnie tak samo jak kiedyś , wzrosła jedynie cena papierosów , atak naprawdę to lepsze jest tylko opakowanie …D
Pozdarwiam ))
a ja z kolei lubię dobrą i czarna kawę ,koniecznie parzoną
wypijam średnio 4 kawy dziennie
to też uzależnia …:D
Lelevina, to nochalek do góry, palacze mają coraz mniej miejsc na hulanki
Liparus, znów ległeś w koszu
Przemierzając sieć można natknąć się na wielkie dziwadła, przeczytać zaskakujące myśli. Dobre jest wszystko, co się jakoś sprzedaje. A e-papierosy jako jednorazowy wydatek nie są tanie, ale ich cena niknie w porównaniu z latami fajczenia.
.
W domu palaczy śmierdzi wszystko, najgorzej firanki. Pamiętam z dzieciństwa, że mama prała je bardzo często, wbijając mi mit o Syzyfie
Papierosy z dnia na dzień drożeją, ktoś na tym zarabia, ktoś traci, bo nie umie powiedzieć “nie”…