• Niepamiętnik Pn, 7 września 2009

    fot. jasiel

    fot. jasiel

    Mamo? Dlaczego ona jest taka smutna?
    Blada dziewczyna zasłania twarz przed gapiami i fotoreporterami. Po ośmiu latach wiezienia przed fanatycznego mężczyznę, jest wolna, sprawca nie żyje. Teraz sztab polityków, prawników, policjantów i lekarzy znów skraca jej wolność. Jeden mówi, że oprawca miał wspólników, chociaż Natascha zaprzecza. Lekarze twierdzą, że rodzina miała dużo wspólnego z porwaniem, miało ono przyćmić molestowanie dziewczynki w dzieciństwie. Policjanci wzajemnie oskarżają się o nieprawidłowości w dochodzeniu i zaniedbanie. Inni, że ściśle współpracowała z porywaczem… Przed chorobliwym zainteresowaniem jej osobą, znów ucieka w cztery ściany – „ostatniego bastionu wolności”. Do kwiatów, książek, malowania i myśli, bo tylko tam czuje się wolna.

    Dlaczego oni tak siebie nie cierpią?
    Nie wiem czy to jest prawidłowo zadane pytanie, ale na pewno nie umiem na nie odpowiedzieć. Urywki – w telewizji rosyjskiej prowadzone są dyskusje, emitowane programy zarzucające Polsce utworzenie tajnego przymierza z Hitlerem i Japonią przeciwko ZSRR. Jeden z polityków oskarża Polskę o dokonania rozbioru Ukrainy i Białorusi w 1920 r. Drugi mówi o faktach, których żadna prawda historyczna nie zafałszuje – rozstrzeliwani żołnierze, Katyń, Westerplatte, pakt Ribbentrop-Mołotow. W czasie konferencji dwóch polityków roszczy sobie prawa do wolności słowa, tożsamości i ziemi. Każdy ma swoje racje, łączy ich jedno – żałoba.

    To było dawno temu, ale czy ludzie są dziś lepsi?

    Mamo, oni się kochają?
    Na ekranie kolejny kanał. Dwoje nagich ciał szuka zbliżenia. Odnalazły go w pośpiechu rąk, w pocałunkach, w niezamierzenie pasujących do siebie ruchach, w rytm pieśni ciał…
    Mama pośpiesznie przechodzi do kuchni.

    Nie wstydzimy się razem oglądać zbrodni, tragedii, katastrof, przemocy, wygłaszamy niezadowolenie z poczynań polityków i lekarzy, ale nie umiemy wspólnie oglądać miłości. Wstydzimy się. Dlaczego mamo?

    Autor: Kadarka @ 16:11 z kategorii Niepamiętnik |

    Komentarzy: 13 do wpisu "Przed TV"

    • magenta says:

      W dziesiątkę :) no właśnie, choć ludziska psioczą na przemoc na ekranie, patrzą z wypiekami na twarzy i do głowy im nie przychodzi, żeby dzieci w tym czasie zająć czymś innym. Czasami w ogóle im do głowy nie przychodzi, żeby dzieci zająć kiedykolwiek i czymkolwiek, albo zająć się nimi. A miłość jest be… Akurat w naszym kręgu kulturowym w znacznej mierze zawdzięczamy to kilkusetletniej indoktrynacji Kościoła. Miłość cielesna jest tak samo złym występkiem jak zbrodnia jeśli się zdać na przykazania. Właściwie to poczucie wstydu jest dla mnie nie zrozumiałe :) Nie potrafię go niczym usprawiedliwić.

    • lelevina says:

      Witam:) rzeczywiście cicha czytelniczka. nie komentuję, jeśli nie mam nic mądrego do napisania;) tak naprawdę sprawy, o których piszesz, to w jaki sposób piszesz, poruszają mnie do tego stopnia, że zaczynam dyskusję wewnątrz samej siebie i nieraz trwa to kilka dni. nie lubię mnożyć bytów ponad stan.
      oczywiście zapraszam do mnie, jeśli znajdziesz tam cokolwiek ciekawego:)

    • Kadarka says:

      Magento, pisałam trochę o sobie, i w czasie teraźniejszy i przeszłym… A wychowanie w w duchu KK, choć teraz mniej ściskające gardła, przewodzić będzie jeszcze wielu pokoleniom. Generalnie nie umiemy rozmawiać, edukację powierzamy szkołom, książkom i TV; emocje wyładowujemy psiocząc na polityków, szukając winnych w jednej osobie, np. Josefie Fritzlu, z daleka od nas (co to się na świecie nie wyrabia!). A nie umiemy rozmawiać z dziećmi o intymności, o nas, wolimy o innych, ogólnie, bo oni są be, a nas to nie dotyczy… W myśl zasady – miłość prowadzi do zbrodni (coś w tym jest :) )

    • Kadarka says:

      Lelevina, zawstydzasz mnie swoją skromnością :)
      Pewnie, że będę zaglądać, chociażby żeby podglądać (uwielbiam to :P ).
      A piszę tylko o tym, co widzę codziennie na ulicy i co mnie wewnętrznie drze. Może nie całkiem zrozumiale, bo nie chcę się rozbierać do naga, a i forma pamiętnikowa nie jest moją najmocniejszą stroną ;) .

      Pozdrawiam kobietki!

    • zezyrok says:

      sporo winy jest w naszym wychowaniu… ;)

    • orchi says:

      dlatego, ze to “milosc” stala sie przyczyna tego drugiego…

    • orchi says:

      i zostala zakazana, a to drugie jako konsekwencja ma (miala) pozostac przestrogą, dzis na ekranie pozostala tylko grą-filmem. o ile “walka” jest sprawa calej spolecznosci o tyle “milosc” dokonuje sie posrod tylko dwojga i aby nie stala sie sprawa spolecznosci prowadzac do walki musiala pozostac w ukryciu.

    • Kadarka says:

      Zezyrok, wina naszych rodziców, a my jesteśmy ich kopiami (mam nadzieję, że nie do końca…)

    • Kadarka says:

      Orchi, i tak i nie.
      Miłość jest również pod presją społeczną. Chociażby filmy, to w głównej mierze pod opinię publiczną pokazywane są różne rodzaje miłości. Ona wydaje wyroki, podobnie KK, który ma duży wpływ na morale. To nie jednostki.

      Masz też sporo racji, że miłość jest sprawą dwojga ludzi, trudno ją opisywać dziecku, trudno mówić o emocjach. Może jest to niewykonalne, bo miłość trzeba poczuć? Dziecko czeka, aż będzie duże i próbuje w ciemno. Na pewno miłości trzeba bronić, zabić ją może nawet wścibska teściowa…

    • zen.ona says:

      Dlaczego? Bo miłosna intymność dorosłych jest przeżyciem jedynym w swoim rodzaju i jeśli podświadomie wyczuwam w tym tabu, to nie muszę na siłę starać się go przekraczać i rozmawiać o tym s moim nastolatkiem, który siedzi w tym momencie jak zahipnotyzowany i przełykając głośno ślinę sam nie chciałby o tym rozmawiać. :) Nie chcę mu psuć przyjemności;) A niech mu się potem to śni, nieobdarte z piękna filmowego złudzenia.;)))

    • Kadarka says:

      Mój “nastolatek” sam wychodzi, chociaż nie mam zamiaru przełączeć kanału /faja/ :) ))

    • tamirian says:

      Nie wiele można dodać po kometarzu Ewy. Świetny tekst. Trafny przede wszystkim. Jesli chodzi o oglądanie intymności i nagości to taki nasz polski “grzech”..Wpływa ma codzienność, Kościół, powszechny strach przed wyrażaniem siebie.Paradoksem kompletnym jest to że kapitalne sceny erotyczne-nie pornograficzne-potrafią nakręcić właśnie Polacy-czyli nie że nie potrafimy, ale po prostu wolimy nie:)O Rosjanach pisać szkoda…Zastanawiam się jedynie czy słusznie reagujemy aż tak gniewnie..W końcu i tak kłócimy się z ogólnie znanymi faktami, nie musimy niczego udowadniać..Może warto pozwolić by idiota idiotę grał nadal..Pozdrawiam, fajnie się czytało.

    • Kadarka says:

      Tamirian, dzięki za komplementa :D

      Myślę, że problem nagości nie tyczy sie tylko naszej nacji ;) , ale mniejsza o to. Wiele naszej spontaniczności zanikło w procesie wychowania, nauczania i podpatrywania, jak starsi manipulują światem, by stał się bardziej przychylny. My zabijamy ją w swoich dzieciach, jak nasi rodzice w nas. Może istnieje obawa, że gdybyśmy dzieciom wyłożyli/pokazywali intymności na tacy, od razu chciałby skorzystać, wypróbować? Kto wie ;) .

      Pozdrawiam :)

    Leave a Reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">

    Preview:

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

Kalendarz

wrzesień 2009
P W Ś C P S N
« sierpnia   października »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Kategorie

Wykopaliska

Próbuję

W sprawie zarzaleń i wniosków

kadaarka@hotmail.com

Gwiazdy


stat4u