
Codziennie więcej słów szepce mi życie
Z sieci pajęczej wyplata koszyki, klei koperty
Pakuje w niezamknięte zdania
I rzuca na wiatr
Wczoraj z rosą maja, dziś – wrześniem babiego lata

Codziennie więcej słów szepce mi życie
Z sieci pajęczej wyplata koszyki, klei koperty
Pakuje w niezamknięte zdania
I rzuca na wiatr
Wczoraj z rosą maja, dziś – wrześniem babiego lata