• Moje podwórko N, 31 maja 2009

    fot. Lucie Polackova

    fot. Lucie Polackova

    Zanim doszliśmy do ery komputerów podglądanie było niewinne – zwierzątka, roślinki…
    Potem powstała sztuka – literatura, malarstwo, fotografia, które potwierdziły – lubimy podpatrywać, a jeszcze bardziej – przedstawiać zauważenie swoimi oczyma.

    Dla fotografa to prawdziwa namiętność – oglądać dzieło swojego postrzegania, zamknięte w nieruchomym kadrze. Nieważne, czy zdjęcie uległo retuszowi, czy jest dobre samo w sobie, opowiada swoją historię. Postacie na zdjęciu, drzewa w lesie – podejrzane, czy mają coś przeciwko fotografowaniu? Z reguły nic nie mają do powiedzenia, nieświadome procederu. A kiedy ktoś świadomie pozuje, bo lubi kiedyś jest oglądany i podziwiany (nieistotne, czy krytycznie, czy nie)? Działa to w obie strony. Większość ludzi lubi uwieczniać się na fotografiach, potem oglądać własne ciało, o ile nie godzi to w ich sferę intymną. Sferę bezpiecznej odległości, bo naruszenie jej jest już okiem przy dziurce od klucza; Judaszem, który sprzeda każdą intymność za kwotę oferowaną przez tłum.

    A może podglądanie zaczyna się od realnej plotki, w systemie – zauważono i omówiono? Plotkują wszyscy i o wszystkim; o panu Zdzisiu, który stracił pracę, kto z kim jedzie na wakacje, ile zarabia Goździkowa z parteru. Wyszydzani i wyśmiewali zazwyczaj o tym nie wiedzą, a plotkujący zacierają ręce – dobrze, że my tacy nie jesteśmy.

    Lubimy poznawać styl zachowania, ubierania innych ludzi, ich reakcje na różne sytuacje życiowe. Porównujemy i naśladujemy. Nie sposób nie docenić wysiłków mediów w celebrowaniu podglądania. Dzięki nim jesteśmy na bieżąco z supernowinami ze świata show biznesu, polityki, zaglądamy do kuchni Mostowiakom, ale szczególnie zapadają w serce programy typu reality show. Pierwszym znaczącym był Big Brothers. Wzbudził niemałą sensację i mało który Polak nie podglądał królików doświadczalnych zamkniętych na miniaturowej przestrzeni, dostających na swój widok istnej wariacji. Nie wiem z jakimi myślami bili się uczestnicy programu, kiedy oglądali powtórki BB. Niektórym udało sięgnąć marzeń, inni znikli gdzieś z rumieńcem na twarzy. Tak czy inaczej, dostali honoraria i podpis pod licem – dałem się podejrzeć. Stacje telewizyjne zachęcają (zwłaszcza w okolicach jesieni) coraz to nowymi okazjami do podziwiania i podpatrywania większych i tych malutkich.

    Panu Zdzisiowi nie wystarcza już wyjście na balkon na papieroska (z lornetką w drugiej ręce). Skoro reality show był tak ekscytujący, to dlaczego nie wejść sąsiadce do łazienki, kuchni, łóżka (z lornetką oczywiście)?

    Autor: Kadarka @ 19:59 z kategorii Moje podwórko |

    Komentarzy: 13 do wpisu "Lornetka czy obiektyw?"

    • Donwinka says:

      a ja się tyle napisałam;-( i cały komentarz wcieło;-(
      pozdrowionka
      zajrzę później jeszcze raz

    • Kadarka says:

      :( To okienko tekstowe mnie też nieraz doprowadziło do szewskiej pasji. Nie zasze chce mi się otwerać worda.
      Pozdrawiam!

    • Donwinka says:

      wolę fotografować przyrodę bo nie muszę pytać o zgodę ;-)
      a z ludźmi różnie bywa
      pozdrowionka cieplutkie z Koszalina

    • Kadarka says:

      Donwinko, a jeśli ktoś w kadr wejdzie to jest dopiero nerw!
      Przez przypadek, oczywiście :P .

    • Sadoq says:

      Internet to takie miejsce, w którym każdy może być po trosze celebrytą. Może poczuć się kimś ważnym i zauważanym, może kreować siebie i swój świat, poprzez który będzie postrzegany.

      Blogowanie to takie poddanie się wezwaniu Podaruj sobie odrobinę luksusu

    • Kadarka says:

      Sadoq, tutaj każdy może poczuć się ważnym, mieć włdzę nad kawałkiem swojej podłogi. Jeśli coś mu nie pasuje, klika na krzyżyk lub naciska backspace i może nie istnieć. Ten ułamek władzy, trochę jak w bajce, bo łatwiej, ciągnie do sieci realnego człowieka.
      Poprzez fotki można okazać się całkiem ładnym ;) .

    • magenta says:

      A ja naprawdę nie cierpię ekshibicjonistycznych programów i kompletnie mam gdzieś co, kto … :)
      Bo może ja to się niczym nie interesuję? jak mi powiedziała kiedyś z wyrzutem moja własna mama, której zakazałam stanowczo opowiadania mi odcinka jakiejś telenoweli… której też nie oglądam :)
      Zdjęcie wspaniałe :)

    • Kadarka says:

      Magento, jak to się nie interesujesz? Masz swoje zdanie, zatem interesujesz się włanym spojrzeniem na świat. A nie biernie wchłaniach wszelkie sensacje, jakie na talerzu podaje TV ;) . A TV chce, żebyśmy żyli życiem innych…

    • Paula says:

      Tak dawno u ciebie nie byłam, a tu nowy szablon. Tak lubię fotografować, ale okazji jakoś mało. I aparatu jakby też. Mamy taki stary, półautomat, ale zbankrutowałabym na kliszach gdybym chciała fotografować dla przyjemności. Marzę o lustrzance, ale nie lubię wydawać pieniędzy, które tak ciężko uciułałam. :)

    • Logos Amicus says:

      A ja lubię… i lornetkę i obiektyw.

    • Kadarka says:

      Logosie, ostatnio i ja zabawiam się obiektywem. Lornetki nie posiadam…

    • Ewa says:

      Podglądam obiektywem naturę.

    • Kadarka says:

      Ewo, podglądaj dalej :)

    Leave a Reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">

    Preview:

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

Kalendarz

maj 2009
P W Ś C P S N
« kwietnia   czerwca »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Wykopaliska

Próbuję

W sprawie zarzaleń i wniosków

kadaarka@hotmail.com

Gwiazdy


stat4u