Nie jestem wkurzona ani zdenerwowana, nie wiem nawet jak to nazwać. Leciuchna irytacja? Dlaczego, skoro bez większego powodu? Ależ jest – mały, malutki, ale gryzący. Chodzi poniekąd o prawa autorskie. Przeglądałam niedawno blogowe archiwum i natknęłam się, obok notek, na 3 puste tuby (jakie szczęście, że okienko z obrazem z YouTube nie pokazuje i nie trzeszczy obrazem kontrolnym). Normalna sprawa, ktoś rzucił na serwer filmik, piosenkę, potem zrezygnował z konta, założył nowe, bądź filmik się dezaktualizował i zablokował dostęp. Takie są prawa autorskie w necie – twórca decyduje, kiedy i gdzie zamieści dzieło, jak i o czasie jego zdjęcia z wizji. Serwis YouTube jest tylko pośrednikiem w transakcji, zgodnie z regulaminem autor dzieła w żadnym razie nie musi sprostowywać, dlaczego wycofał film z obiegu. Wyobraźmy sobie jednak, że nasze notki opierają się na filmikach i muzyce z serwisów udostępniających obraz w postaci obiektów wizulano-grających. Albo umieścimy swoje fotki na popularnym serwerze zrzeszającym obrazy za free, żeby nie obciążać swojego, i nagle ów serwer upada. Dla mnie dobre zdjęcie jest dopełnieniem notki, drugą wersją moich słów, niejednokrotnie inną i ciekawą. Obraz nadaje sens słowu, jest jak zwiastun filmu, zachętą do obejrzenia. Oczywiście, pisząc recenzję można odwoływać się do własnych wyobrażeń, gry słów niepopartych obcym obrazem (niekiedy to własna wyobraźnia jest jedyną podnietą, ale to tak na marginesie), ale jeśli obraz jest instrukcją obsługi jakiegoś sprzętu, programu? Jeśli często i gęsto odwołujemy się do linku jednego udostępniającego, który nagle je wszystkie blokuje? Notka staje się bezużyteczna i śmieszna.
Właściwie temat jest marginalny i każdy rozwiązuje go na swój sposób. Najczęściej zapominając o niekompletnych wpisach. Przecież żadnym sposobem nie można nikogo zmusić do przywrócenia treści. Ale ja lubię mieć porządek, wracać do starych myśli i muzyki im towarzyszącej. Kiedy widzę dziurę, niczym, widzialną, ozonową na niebie, próbuję zalepić czymkolwiek. Nie mogę sobie jednak przypomnieć, jaka była to muzyka, jaki obraz, bo litery pisane pół, rok temu słuch i wzrok lekko stępił. Szkoda.
Istnieje parę rozwiązań, jeśli ktoś rzeczywiście trącił temat pustych okienek i obrazków. Jednym z nich jest zainstalowanie programu do odtwarzania audio i video, i nauka montowania filmików, fotografii, scalania wszystkiego z muzyką, itp., itd. Będziemy wówczas samowystarczalni w tym, gdzie, co i jak chcemy u siebie widzieć i słyszeć. Problem pojawia się, kiedy nie mamy możliwości zainstalowania odpowiedniej wtyczki, która pełniłaby rolę sieciowego odtwarzacza. Problem jednak niewielki, bo jako już nauczony autor – filmowiec, wysyłający swoje fotko-grajki na tubę (np.), nie będę musiała liczyć na kaprysy innego autora/nicka.
Puste okna nie są wiec bezcelowe, zmuszają do konkretnych działań. A że internet daje nam szeroki wachlarz możliwości: co, gdzie i kiedy, czym mamy się interesować i na co zżymać, stał się bardzo celowym narzędziem naszego rozwoju.
Zatem do roboty, żeby nauka nie poszła w las za autorskim fochem i pustymi tubami
.


Komentarzy: 34 do wpisu "Uwaga, wykopy!"
Kiedyś tez miałam ten problem.Teraz podchodzę do tego na luzie-nie, to nie.Notka zostanie bez obrazka/tuby, etc./ A nauczyć się robić tuby?Może byłoby fajnie, ale mi brak cierpliwości, i nie mam /ani nie znam/ programu do tworzenia onych;) Podpowiesz?:D)
Wiesz , Kadarko , czasem wracam do Twoich starszych notek i , rzeczywiście , natknęłam się na puste okienko. Chyba szukałam piekarni, tej z kominem.:) Ale nawet nie przyszło mi do głowy , co jest tego przyczyną. Z techniką , to ja tak trochę na bakier..:) Ale , dobrze wiedzieć.
Udanego weekendu
Kasiu, a ja sobie fochnęłam! Nie jestem pedantką, ale nie lubię nosić dziurawych pończoch na palcach
.
.
Pod Windowsem zainstalowany jest program Movie Marker. Jest łatwy, ale ilość opcji nie jest zbyt duża. Przerzuciłam się na Ulead Video Studio
Floro, no i co ja mam zrobić, jeśli nie pamiętam co było “przy kominie”?
…
Robienie pokazów fotek pod takie serwisy jak YouTube jest banalne (dosłownie). Szybko mozna pójść dalej i zacząć montować triale z wszelkimi efaktami. Z pomysłami jest nieco gorzej, ale jest dobre narzędzie
To już weekend?
Kadarko , już żyję piątkiem
Jadę po fiołki:)
Przywiozę Ci kilka , mlecz na trawniku pewnie się już opatrzył ?
Zrób kilka fotek, nie wiem czy dowieziesz nie zwiędnięte … Wrzucić do publikacji?
Zobaczę ,co uda mi się pstryknąć . Kwitły już w ubiegłym tygodniu , może być ” po ptokach”..:(
Zawsze coś do fotografowanai się znajdzie, np. różowe rajskie jabłonie
.
Obiektów pewnie nie zabraknie , umiejętności niewielkie.. Amatorszczyzna , ale przy odrobinie szczęścia coś upoluję
Jeśli Ty spróbujesz, to też obiecuję, że popstrykam (rozłożę aparat na części pierwsze, chyba
). Pokonkurujemy z naszą amatorszczyzną…
Do dzieła ! Aparaty w dłoń !
Kadarko , gdzie Ci je wrzucić ?
*je – no zdjęcia , nie aparaty
A juź masz?
Tak na zapas się pytam ..
W poniedziałek dopiero , wieczorkiem , mieć będę.
Najlepiej na maila – kadaarka@gazeta.pl . Przeobrażę blog w fotoblog
. A może Ty założysz własny?
Dzięki za @.
Kadarko , z tym własnym blogiem , to jeszcze trochę pewnie poczekam . Ale , już tak bardzo się nie bronię..:)
Oj , kusisz..
)
Z taką fachową pomocą , z pewnością dałabym radę
Dziękuję..
Kuszę bez pomocy
. Najlepiej uczyć się na własnych błędach…
Tez zgłaszam się do tej konkurencji:D
No, to wyrwałam się przed szereg

Źle odczytałam Twoje ostatnie słowa..
Co do błędów , masz zupełną rację ! Będę się uczyć na własnych
Ale mi głupio ..:(
Kasiu? Będziesz pstrykała amatorsko – konkursowo?
Floro:)
. Jestem zdania – jeśli dają, trzeba brać.
Żeby to moje fotografowanie nie wyszło na totalną orkę na ugorze…
Z nauką zawsze chciałam iść na łatwiznę i czasami się udaje
Od życzeń udanego weekendu , do konkursu fotograficznego?
A ja tylko chciałam przywieźć Ci parę fiołków !
Floro, fiołki jak najbardziej przyjmę!
Nie znasz zabawy w skojarzenia?
Poznaję..ciekawe jak daleko może zaprowadzić
A i bawić można się w nieskończoność..
Te nasze blogowe dialogii na tym się opierają. Autor pisze zdania, do których czytalnik odnosi się słownie. W standardzie jest słowo za słowo, my uprawiamy tycie wodolejstwo
.
Od tematu notki odbiegłyśmy troszkę
Dobranoc , Kadarko !
NO a jak?:D do amatorfoto:)) A potem wystawimy fotki konkursowe i zrobimy ankietę/heheh/
O kurde, juz jestem spóźniona!Ale ptaszki cudnie zawodzą:D Uciekam, dobrego dnia miłym paniom:))
Czyli konkurs rozpisany
Proszę o wysyłanie fotografii na mają skrzynkę do poniedzałku włącznie. We wtorek opublikuję i zrobimy tajną ankietę, kto miał lepsze światło/pogodę /faja/
Obiecane..