Przed restartem

Święta, święta i po świętach. Albo wymarzone wakacje – przygotowanie pieczołowicie wcześniej, niemal wymodlone i zapakowane w srebrny papierek. Przemijają szybciej niż galop towarzyszący przygotowaniom. Pachnące, czekają wielkie walizy ze zbyt dużą ilością kreacji. Po co tak wiele zwiewnych bibelotów, jedzenia przygotowanego z namaszczeniem, mamiących zapachów, złudnych kolorów? Łapanka? Pierwszą rzeczy, jaka się nasuwa jest miłość. Coś nieuchwytnego, za co człowiek mógłby nawet zabić. Dla niej gotowa jestem nie spać tygodniami, zrzucić 10 kilo w miesiąc, zaharowywać się w pracy, przy kuchni węglowej, piekąc fikuśne mazurki i finezyjne baby. Utuczyć miłość własną osobą, zapominając, że z własnego egoizmu zabijam cząstkę siebie. Można się nie zgodzić, pewnie. Na świecie jest wiele połówek, które pasują właśnie do tej, a nie innej osoby. Kto twierdzi inaczej tego z pełną premedytacją mogę nazwać naiwniakiem. Kochana osoba oddaje nam cząstkę siebie, my oddajemy kawałeczek. Większy bądź mniejszy, bo w zależności od związku, czyjeś zawsze musi być na wierzchu. Któraś z połówek okaże się mniej soczysta, bardziej ustępliwa lub po prostu mniejsza. Nie ma na świecie dwóch jednakowych istot i nawet pośród połówek, niby pasujących do siebie idealnie, każda daje i zabiera coś innego. Inaczej reaguje i odmiennie uczy miłości.

Miłość.

Wyryje się w pamięć, zapisze ścieżki, ba, rowy, i zamknie sesje. Nieraz serce krzyczy, by dopisać scenariusze poboczne, dołożyć piękniejsze fotografie, coś ominąć i poprawić, ale życie domaga się włożenia kolejnego dysku. Na tej płycie nic już się nie zmieści, zamknął się pewien cykl i albo podasz kolejną pamięć, albo wypadasz z gry. Szukać drugiej drugiej połówki? I tu mam dopowiedź – nie może być dla nas tylko jedno przeznaczenie, inaczej restart byłby niemożliwy.

Kategoria: Nocne rozmowy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
18 Komentarzy
  1. kris.mm says:

    No toś się wrypała. Miłość to temat jak rzeka i nie da się go uprościć. Czasem przychodzi późno, czasem wcześnie, czasem ulotnie. Czasem na całe życie, czasem na chwilę, albo na parę lat. Czasem zostawia po sobie PRZYWIĄZANIE, taką tarczę przed innymi miłościami, wraz z PRZYZWYCZAJENIEM. ALe czasem.
    Jak wiele jest tzw diamentowych godów? Może dlatego, że partnerzy po prostu tej rocznicy nie dożywają, często dlatego, że się rozstają. Bo i miłość i przywiązanie i przyzwyczajenie się skończyły. A najczęściej, bo nagle pojawiło się zauroczenie inną osobą. Tą, jak nazywasz połówką, zauroczenie od którego mózg przestaje pracować racjonalnie. To naprawdę temat rzeka. :)

  2. zezyrok says:

    Restart czasem jest bardzo trudny…

  3. Kadarka says:

    Kis, to takie luźne refleksje „na czasie”. Gdybym miała podpierać się definicjami, doświadczeniami… zabiłby mnie czas ;) . Ograniczam długość, bo ani ja, ani czytający nie chce się przemęczać.

    A tak, miłość temat rzeka pod prąd czy z prądem. Na każdym odcinku nurtów rzecznych trzeba się pilnować, siebie i tą drugą osobę. W czasie zauroczenia, miłości, to zazdrość powoduje, że chce się starać, zabiegać i godzić się na ustępstwa. Później wkrada się rutyna, przyzwyczajenia i przywiązanie, o którym pisałeś. Stabilizacja i… nuda? I bach, 10 – 20 lat małżeństwa przestaje istnieć dla chwilowego impulsu, zauroczenia czyjąś inteligencją, ciałem. Innością po porostu. I myślę, że jakiekolwiek porównywanie jednej miłości do drugiej, tak jak jednego człowieka do drugiego, nie ma sensu. Każda uczy innego doznawania. Szczęściem jest, jeśli miłość wypali się po obu stronach, mniej więcej w tym samym czasie. To jednak zdarza się rzadko i zawsze ktoś obrywa boleśniej.

  4. Kadarka says:

    Zezyrok, to prawda, po restarcie można się już nie obudzić. Zawsze próbuję racjonaliziwać – szkoda życia, trzaba rwać dalej :) .

  5. Kasia says:

    A nie obawiasz się, że po restarcie wszystko będzie takie samo?Że to nic nie zmieni?

  6. (passi)Flora says:

    Ciężko iść dalej, zostawiając cząstkę siebie komuś , kto jej już nie potrzebuje..Ale iść trzeba , warto…

    Kadarko, cieszę się ,że znowu “malujesz”:))

  7. Kadarka says:

    Kasiu
    Po restarcie życie dopiero się zmieni. Nic nie będzie jak wcześniej. Może chodzi Ci o powielanie schematów w późniejszych związkach? Na pewno jakieś naleciałości zostaną, ale ta druga osoba, czy też świat rekonstruowany, będzie na tyle różny by nie popadać w schemat. Inne góry, inne pod nie podejście ;) .

  8. Kadarka says:

    Floro, myślę, że łatwiej zostawić kawałek serca w zmarłym, niż w niekochającej osobie, i patrzeć na nią z perspektywy wielu szczęśliwych lat. Brzmi egoistycznie, ale dlaczego ja muszą cierpieć kochając, a on cieszyć się kochaniem z kimś innym?

    Moje malowanie, jak ściany tego bloga…ehhh

  9. magenta says:

    Ja to mam problem z akceptacją tzw “przeznaczenia”. Więc teoria restartu podchodzi mi jak najbardziej :)

  10. Kadarka says:

    Magento, każdy owo przeznaczenie rozumie inaczej, jak i odczytywanie synonimów, np. fatum (dla szamana?), łaska boża (dla wierzącego), los (dla wiecznego poszukiwacza, agnostyka), predestynacja, itp. A może taki konieczny restart jest potrzebny, by odświeżyć komórki i żyć po swojemu?

  11. (passi)Flora says:

    Nie brzmi..egoistą jest ten , który zabiera tę cząstkę , nie licząc się z naszymi uczuciami.
    I dużo zależy od sposobu , w jaki to zrobi.

    Kolory obrazów nie są dla mnie najważniejsze. Liczy się kreska , forma , wyraz..
    Wtedy , lubię nawet szkice węglem:)

  12. Kadarka says:

    Floro, nie wiem kto jest większym egoistą – ten kto nie pozwala odejść do innej osoby z racji swego wieloletniego kochania, czy ten już niekochający, który idzie za szczęściem. Nie ma jednej prawdy, jednej miłości na świecie, jednego egoizmu; z różnych stron wygląda to inaczej. Nawet powiedzenie – wybierz lepsze zło, ma sie tu nijak.

    Dobrze, że nie pytasz dlaczego nie maluję optymistyczymi kolorami ;) .

  13. (passi)Flora says:

    Nie śmiem pytać , wsłuchuję się w słowa..na własną odpowiedzialność. Tak jak kiedyś mi sugerowałaś:)
    Niezależnie od mojej interpretacji, życzę Ci jak najlepiej..
    Masz rację , znowu wyłazi ze mnie idealistka. Nic nie jest tylko czarne, albo białe..

  14. Kadarka says:

    Czy to jakaś ujma być idealistką? Ja nią jestem i dodam jeszcze naiwność do kompletu :P . Każdy chcę stworzyć świat idealny dla siebie (niekoniecznie na innych). I tworzy, kamufluje tylko do niego wejście z obawy przed odkryciem delikatnego wnętrza, którego ugodzenie bardzo boli. Tu ukrywam się za literkami i nie piszę wszystkiego, co widzę i czuję, bo nawet w psiej kupie trafi się wątek do pociągnięcia ;) .

    Tak naprawdę chciałabym, by czytający zobaczył w literkach kawałek siebie. Niezależnie od tego, co miałam na myśli pisząc. To dialog otwiera oczy na nowe horyzonty.

    Dobrego :)

  15. zezyrok says:

    Chyba ostatnim zdaniem Trafiłaś… dialog jak ważny w budowaniu i dbaniu o miłośc jak ważnym jest elementem naszego zycia…

  16. magenta says:

    Zgadzam się, ten restart oznacza wyciągnięcie wniosków z tego, co było, zamknięcie pewnego etapu, a w każdym razie akceptację i… no właśnie i dopiero teraz można pójść dalej.
    To, przynajmniej dla mnie, oznacza restart.

  17. Kadarka says:

    Zezyrok, pisząc o dialogu miałam na myśli net. Wszakże jesteśmy tylko literkami ;) . A z dialogiem polemizowałabym ostro. Na pewno nie należy obnażać się całkiem, jak i mówić o minionych świństwach. Czasu nikt nie wróci, a dawna nielojalność często skazana jest na brak wybaczenia, wypominania… Człowiek zmienia się z każdym dniem i tak naprawdę najbliższa osoba zna go “tyci-tyci”. Dialogiem żądzą pewne zasady, ale oczywiście jestem za :D .

  18. Kadarka says:

    Magento
    Zgadzamy się niemal co do joty w temacie restartu ;) . Sęk w tym jak trudno to zrobić – obudzić się, być silnym i iść dalej. Jest strach i ciekawość, rezygnacja i buta. Może to ozdrowienie?

Komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: