Zapachniało słońcem, dawno niewidzianą zielenią i łagodnym wiatrem. Jak jesień, tak zima zbiera żniwo szybkich zmian temperatur. Dodać do tego szczyptę nadziei na dłuższy promień świata, kotłujące się endorfiny i zmiany planów melatoniny, u niejednego stężenie owo wywołuje chorobę. Taką zwykłą – katar, ból gardła, kaszel. Nie ma rady, musimy dać się pogłaskać wiośnie na powitanie. Powiedziałabym, że jest to coroczny rytuał wkradania się w łaski pięknej pory.
Ciężko wytłumaczyć na przykład fakt, że zimą częściej marznące nosy zachorują na nieżyt. W wyniku nieudolnie krążącej krwi „leukocytowej” ciężej chronić śluzówkę nosa przed infekcjami. Nijak się to jednak ma do czasu odwilży. Pomimo cieplejszego klimatu (wiosennego), nosy ciekną kilkanaście razy częściej.
Podobnie jest z teorią zimnolubnych wirusów. Są zimnolubne, owszem, ale poniżej honorowego poziomu nie schodzą. W czasie siarczystych mrozów nie puszczają swych pączków na pchli targ, siedzą w ukryciu, czekając na cieplejsze powiewy w okolicach 0° C. Doczekaliśmy się jednak czasów, kiedy zima jest jak wiosna, bardzo łaskawa. Oszczędza nam niskich temperatur i dziecięcego śmiechu przy lepieniu bałwanów. Niewiele jest dni, kiedy dmuchnie lodem, by zaszkodzić drogowcom, i by dać pracę odśnieżarkom. Zima jest łaskawa dla wirusów i bakterii. Także dla alergii. Kiedy ominie nas przeziębienie lub grypa, wąchając pierwsze kwiaty dopaść może, oprócz nagłego kataru, ucisk w krtani. Ze łzami w oczach poczujemy świst ciężko przeciskającego się powietrza i nagły, dławiący kaszel. Zaciśnięta krtań jest bardziej niebezpieczna niż wszelkie przesilenia pór roku.
I potencjalny człowiek, w euforii zmian, chce wybiec, poczuć jak z drzew wypływają soki, jak ptaki zakładają gniazda, bo być może i jemu uda się tej wiosny, a tutaj nie dość ze zmęczenie, gorączka, katar, to na dodatek głos grzęźnie w gardle i nie da się wykrzyczeć radości do świata.
W zamkniętej dziupli tkwi wśród podobnych „zestresowańców”, tudzież niedożywieńców, trwoniąc energię na walkę z niewidzialnym, a na zewnątrz ma wybór – może łapać wiatr i pyłki. Lepszy uścisk wewnątrz czy na zewnątrz?
Wiosna nas wszystkich i tak uściśnie serdecznie. Piękna życzę!
