Main image
20/11/2008
17:26
autor: Kadarka

Dlaczego łańcuszki, spam i ankiety trafiają do mnie tak często? Nigdy nie jestem na nie przygotowania, bo jak można zawsze nosić gotowość na wywołanie do tablicy? Kris wywołał skutecznie ;) .

1. O jakiej porze dnia czytasz jak najchętniej?

Kiedy mam czas. Pora dnia i nocy przeróżna.

2. Gdzie czytasz?

W łóżku, wygięta czy też rozłożona w różne pozycje. W pociągu, autobusie, na przystanku i w lekarskiej poczekalni, także w szpitalu… Jeśli tylko nie mam nic na uszach.

3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?

Bywa tak, bywa siak i na opak.

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Wszelakie, które mogę ugryźć.

5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?

Kupuje książki hurtowo, a potem ich nie czytam, albo czytam wybiórczo. Zawsze wracam do nich po pół lub roku. Najczęściej są to książki, których nie sposób przeczytać od razu i w całości, a powroty do nich, niekoniecznie chronologiczne, następują w miarę potrzeby ewoluowania mej dojrzałości. Np. „Atrybucje” F. Försterling, „Umysł” D. Casacuberta…

6. Co czytałeś ostatnio?

Czytam wszystko na raz, stąd chaos głowie. „Podróże Hektora” F. Lelord, „Świat bez kobiet” A. Graff, „Szczelina” Doris Lessing, „Orientalista” Tom Reiss, „Strach” J.T. Gross.

7. Co czytasz aktualnie?

„Przypadek Adolfa H.” E.E. Schmitt, „Egipcjanki” C. Jacq, ”51 zabaw (z) rzeczami” R. Droit.

8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?

Zakładam oczywiście książki zakładkami darowanymi przy zakupie książek i przyborów piśmienniczych ;) . Wiadomej jakości i kolorystyki ;) . Rogi ośle także preferuję, jeśli mam zamiar wrócić do ciekawego fragmentu.

9. Co sądzisz o książkach do słuchania?

Nieoceniona przysługa dla leniwców. Korzystam przy zmywaniu naczyń i prasowaniu, miast muzyki z radia. Jak najbardziej jestem za książkami w tej formie, które zawierają materiały do uczenia się. Mimochodem łatwiej wtłoczyć konieczne treści. Pomijam tu wzrokowców.

10. Co sądzisz o e-bookach?

Nie czytam. Wystarczy mi wiedza wyniesiona interaktywnie (nie za każdym razem ;) ) ze stron WWW. Szkoda oczu…

Miejsce na uwagi (dodane przeze mnie):
Nie cierpię łańcuszków, ankiet również. Jeśli do łańcuszków ustosunkowałam już kiedyś, to wypełnianie ankiet niesie ze sobą niejednokrotnie zacny cel. Chociażby pomóc biednemu studentowi popchnąć swoją mgr. Czemu służyć ma powyższa? Lepszemu poznaniu się nawzajem, pochwaleniu, pośmianiu z samego siebie? To ostatnie robię zawsze, kiedy ktoś mnie prosi o wypełnienie ankiety, a że nie chce wyjść na buca (nie w sensie regionalizmu krakowskiego), więc wypełniam!

Wywołuję do odpowiedzi Orchideę, L. Amicus’a, Stefana, Magentę i Paulę. Wydają mi się przygotowani.
Wystarczy, że dwoje z Was przejmie pałeczkę, inaczej trafi mnie wszelka cholera.

Komentarze: 25

  1. 20 listopad 2008; 17:37

    Trafiony, Zatopiony.
    Dzięki.
    Też nie lubię. A na dokładkę mam tę wadę, że czytanie – wydaje mi sie wbrew wszystkim naookoło – nie jest moją namiętnością. Żeby nie powiedzieć, nieomal nie lubię.
    A ankiet i łańcuszów też. Ale jak Samosia prosi…
    Pozdrawiam ;) )

  2. 20 listopad 2008; 17:46

    Kris, nie lubię czytać i pisać czegoś, co “muszę”.
    Owczym pędem, zapędzona w kozi róg siedzę w oślej ławce :P , utopiona w łyżce zupy :P .

  3. 20 listopad 2008; 18:27

    Też nie przepadam za łańcuszkami, ale skoro posiadam dział zabawy blogowe, to czemu nie rozpisać tego. :)

  4. 20 listopad 2008; 19:10

    [...] jest niczym innym, jak nośnikiem myśli, które są żródlem wszelkiego ludzkiego czynu. No cóż Kadarko, ruszyłaś mnie i wpisałam coś na swym powoli zakurzonym blogu. [...]

  5. 20 listopad 2008; 21:03

    Ha! I Ciebie dopadło Kaadarko :) )
    Jakby co, to ja niewinny :) )

  6. 20 listopad 2008; 21:49

    Paulo, a ja w końcu potańczę w cybertańcu ;) .

    Orchi, od czasu do czasu trzeba przewietrzyć, nawet na “mus”…

    Tomku, niewiniątka plączą się łańcuchami po blogach? Dość dojrzałe niewiniątka ;) .

  7. 20 listopad 2008; 23:29

    No właśnie gdziesik mi się o oczy obiło, że pierwsze ogniwo ukuł siakiś Tomek.. ;P ;) )

    Kadarko.. Twoje kupowanie dla nieczytania od zawsze mnie wzrusza :D

  8. 21 listopad 2008; 09:39

    Flanelko, jeśli muszę to przeczytam, jeśli nie muszę – delektuję się w czasie :P .

  9. 21 listopad 2008; 10:58

    No nie żartuj.. czytanie z powodu,że MUSZĘ? Zapachniało mi obowiązkową lekturą w podstawówce brrrrr.. mam nadzieję, że to drobne przejęzyczenie ;)

  10. 21 listopad 2008; 11:05

    Flanelko, chociaż sama już dawno skonczyłam podstawówkę, to jednak zdarza mi się repeta :P . Odkupuję błędy tamtejszych nieprzygotowań. Ale ma to też swoje plusy, ostatnio odświeżyłam wiedzę o perspektywie w malarstwie. Do czego mi ona – nie wiem ;) .

  11. flanelka
    21 listopad 2008; 11:07

    No wiesz?! Żaby i ptaki czujOM się urażone, że tak lekce cobie ważysz ichnią perspektywę ;P ;) )

  12. 21 listopad 2008; 11:15

    W zależności od punktu siedzenia/latania horyzonty i zwierzakom się zmieniają. Czy to płaz, ptak, czy człowiek, wyżej powały nie podskoczą – brutalne prawo naury ;) .

  13. Kasia
    21 listopad 2008; 21:43

    Ja jestem to największe niewiniątko;))

  14. 22 listopad 2008; 00:07

    Kasiu, gratuluję :D !

  15. 22 listopad 2008; 03:53

    Kadarko,
    nie wypada Ci odmówić :)
    (Mimo cholernego braku czasu… ostatnio.)

    Wyobraź sobie, że zupełnie podobnie jak Ty, mógłbym odpowiedzieć na pytania:1,2,3, 4, 8, 9, 10.
    Odpowiem więc na pozostale:

    5. Pozwolisz, że przytoczę moją notatkę z lata:

    “now wywiozlem z kraju cala walize ksiazek. Jedyny z nalogow przed ktorym nie chce sie bronic. Wyrywkowa lektura Pascala (mam wreszcie jego “Mysli” i “Prowincjalki”), Tolstoja (w jednym z krakowskich anytkwariatow udalo mi sie trafic na jego mocno sfatygowane Dzienniki), “Historie rysunku”, “Dzienniki” Eliade i Jastruna; rowniez Kolakowskiego, Kertesza, Celine’a (po raz pierwszy wpadla mi w rece “Podroz do kresu nocy”), studium Jaspersa o chorym Strindbergu i van Ghogu, opasle tomiska “Dzieje filozofii Zachodu” Rusella i “O demokracji w Ameryce” Tocqueville’a… poza tym Stasiuk, Coetze, Lem…
    Przemieszczanie sie z epoki do epoki, od umyslu do umyslu… Mieszane wrazenia: ze wszystko sie zmienia a jednoczesnie pozostaje takie same. Wielkosc mysli przeplatana trywialnoscia i zwykla glupota; wysoka moralnosc i wspanialomyslnosc – a zaraz obok malostkowosc i slabostki; doznosc do doskonalosci – trudna do pozbycia sie skazitelnosc…etc. Antynomie, bieguny, kontrasty…
    Czlowiek w calej swej zlozonosci.
    Czy chicagowska rzeczywistosc pozwoli mi uchwycic wlasciwe proporcje?
    Nie dac sie zatrzasnac Wielkiemu Miastu. Wytrzymac upal, wilgoc, wiatry, tlok i spaliny; nieustanny warkot i buczenie molocha.
    Utrzymac sie na powierzchni, placic rachunki; miec na chleb, wino i sushi…
    Myslec… kiedy tylko to mozliwe.”

    6. “Historia piękna”, “Historia brzydoty” – pod redakcją Uberto Ecco;

    7.”Nietzsche. Biografia myśli.” Safranski’ego; “Wiersze” Herberta; przwodniki po Kostaryce :)

    Zdałem? :)

  16. 22 listopad 2008; 04:14

    Kurcze… a skąd ten “świat w miniaturze”, Kadarko? :)
    Nie podoba Ci się “Brain graffitti”? :)
    (Sorry, że nie na temat:))
    Przy okazji dziękuję za wyróżnienie.

  17. Kasia
    22 listopad 2008; 14:49

    Wredna Kadarka:P gabarytów gratulujesz?:P

  18. magenta
    22 listopad 2008; 20:46

    Jeju, jeju :) )) Ja tu wpadłam zobaczyć, czy przegoniła prychawę,a tu… ankieta. Jak do mnie dzwonią z propozycją, że mnie będą ankietować na jakąś okoliczność to zawsze jestem w innej grupie wiekowej :) ))
    Łańcuszków nienawidzę tak bardzo, że mam natychmiast mordercze myśli. Wywalam brzydko się przy tym wyrażając.
    Ale tego wszystkiego w ogóle nie chciałam pisać. Chciałam za to zauważyć, że ten pan na zdjęciu oraz pani sowa wykazują się nieprawdopodobnym wprost podobieństwem :)

  19. stefan
    23 listopad 2008; 18:01

    Kadarko – veni, vidi, nici. Najpierw wściekłem się bo organicznie nie znoszę łancuszków, zwłaszcza takich które zadają pytania typu “jak leżysz gdy czytasz. Potem napisałem ponurą i zbyteczną odpowiedź na moim blogu. A dziś przeprosiłem Cię za moje fochy i zmieniłem tekst. Oto do czego wloką nas te wredne łańcuszki :-(

  20. 23 listopad 2008; 21:58

    Amicusie, na szczęście to nie żaden sprawdzian, ani test, którego zdanie ma zadecydować o czymkolwiek. Miło mi, że tak bardzo się różnimy czytelniczo. Będzie komu wykazywać konieczność uzupełnienia tego i owego, by podyskutować. Wiesz co mnie brzydko różni – staram się ograniczać do mojej epoki, nie wracam do historycznej przeszłości. A jeśli wracam, to w bardzo odległe czasy. Ale jak budować obraz całości, nie mając kilu epokową dziurę? Mając tak pokaźną bibliotekę nie sposób nie przeoczyć ciekawych pozycji ;) .

    Dzięki za inwencję w tej zabawie.

    P.S. Każdy temat dobry ;) . Nie lubię makaronizmów. Unikam ich jak mogę, a mogę? Świat w miniaturze wziął się od pierwszego członu Twojego nicka. W zasadzie zawinili stoicy, którzy uważali, ze logos to rozum świata, a my jesteśmy jego małymi cząsteczkami. To oni podsunęli mi myśl o świecie w miniaturze (człowiek to świat w miniaturze), jako, że Ty przedzierasz i opisujesz różne zakątki naszego mikrokosmosu pasowało jak ulał. Właściwie Twój nick nie mógł mieć lepszego wydźwięku.

  21. 23 listopad 2008; 22:00

    Kasiu… jakich gabarytów? Niewiniątko jest niczemu niewinne, a najwiesze tym bardziej podnosi jej niewinność do entej potęgi :D .

  22. 23 listopad 2008; 22:10

    Ankieta jest dla chętnych, a grupa wiekowa nieistotna :P . Ale zauważ jak działa imienne wywołanie do tablicy. Albo delikwent się przyłoży i odpowie lecąc z nurtem, albo pod prąd wychylając rogi coś zawadiacko odburknie. Ciszy nie zauważyłam. Państwo Sowa pozdrawiają ;) .

  23. 23 listopad 2008; 22:41

    Dałeś się nabrać, Stefano! Chciałam się tylko zabezpieczyć przed szlagiem, który miał mnie trafić, gdy nie wypełnię łańcuszkowych zobowiązań ;) . Nic nie musiałeś, mogłeś się jedynie pośmiać. Ja jestem zabobonna i żadne meandry myśli ludzkiej nie mogą mnie ustrzec przed niczym niepopartymi wierzeniami ;) . Mam nadzieję, że mnie nie znienawidzisz za zgryzoty, które przeze mnie miałeś…

  24. Orchide@
    24 listopad 2008; 10:20

    Z tymi łancuszkami to jest tak: albo podejmujemy je, albo zaczynamy powtarzac, oburzając sie na ich zaistnienie, zgodnie z modą narzekania…

  25. 24 listopad 2008; 10:41

    Można też nie reagować ;) .

Twoja odpowiedź

Podgląd komentarza:

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

listopad 2008
P W Ś C P S N
« października   grudnia »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Najświeższe komentarze

Gwiazdy


stat4u




W sprawie zażaleń i wniosków

    kadaarka@hotmail.com