
Vitor Silva Soares
Zapytajmy mężczyzn czy którykolwiek chciałby być kobietą (z wyjątkiem tych, którzy uważają, że są kobietami przed pomyłkę uwięzionymi w ciałach męskich). Rzadko, który przytaknie. Właściwie dlaczego miałby to robić? Mężczyźni mają więcej przywilejów, więcej pieniędzy, cieszą się większą władzą i niezależnością niż kobiety. Czy chcieliby to oddać? A jednak jest w kobietach coś, co sprawia, że mężczyźni czują się niezręcznie, a w ich podświadomości czai się strach.
Tu naturalnie w świetle dziennym bryluje męski szowinizm. Wypełzł on z czci Nicolasa Chauvina do swojego wodza – Napoleona, człowieka o wybujałych ambicjach. Chauvin aż do śmierci celebrował cześć wodza, a jego płomienna miłość stałą się synonimem wyjątkowego patriotyzmu i ślepego posłuszeństwa. W słownikach szowinizm uściśla się, jako wyjątkowe przywiązanie lub oddanie grupie bądź miejscu, do którzy się należy.
Na tejże kanwie w latach sześćdziesiątych ub. wieku powstało pojęcie „męski szowinista” dla oznaczenia mężczyzny, który nie chce uznać kobiet za równe mu istoty. Idąc dalej – ślepe posłuszeństwo i bezgraniczne oddanie swojej męskości na zawsze, z czym łączy się otwarta lub skrywana pogarda dla kobiet, które budzą w tym mężczyźnie lęk.
Czym jest wiec męski szowinizm? Na pewno męską obroną przed kobietami, jest też i obrazą… Niektórzy mężczyźni boją się kobiet i tylko w snach czują się im równi.
Zaczyna się od pierwszej kobiety w jego życiu i pierwszej miłości – matki. Jeśli była ona nawet delikatna, łagodna, czuła – zawsze się jej bał. Wydawała mu się wszechpotężna, wszechwiedząca. Część tego strachu pozostaje w mężczyźnie na zawsze i zostawia swe piętno w jego dojrzałych związkach z kobietami. Często bogaty, zadowolony z siebie mężczyzna może odczuwać nieuświadomiony lęk przed kobietami. Czyżby obawiał się władzy kobiety? To panowanie różni się od jego władzy. Jest bardziej przerażająca.
Mimo to mężczyźni nie chcą zamienić się miejscami z kobietami. Żyją w niebiańskim przekonaniu, że wszystko co męskie jest lepsze. Wygląda na to, że znaczna część kobiet też tak uważa…


Zapisali…