• Cybertaniec N, 6 lipca 2008

    Są takie miejsca, w których nie da się o wszystkim pisać. Właściwie są tylko wybrane rejony, gdzie można wiele. Zazwyczaj miejsca w sieci są ułożone tematycznie. Zaczynając pisać ten blog nie zakładałam niczego, ani tematyki, nie miałam planu, nie nastawiałam się na konkretną formę wypowiedzi. „Cybertaniec ” obiera funkcję luźnych tekstów, o nie całkiem zdefiniowanej tematyce. Jedynie, czego nie mogę wykluczyć to człowiek, jego emocjonalne reakcje w każdy przejawie życia. Nie ma określonej idei, poza samym pisaniem, a jej cząstki klarują się z upływem czasu.

    Postanowiłam stworzyć nowe miejsce, gdzie czas na chwilę przystaną a człowiek wstawszy z mogiły będzie snuł historiograficzną opowieść. Zaplątany w sieć czasu trwać będzie w symbolach, znakach, alegoriach i metaforach, archetypicznie. Wszystkie formy i typy przekazu są związane z naszą kulturą i z kultury wynikają. Uszczegółowienie znaczeń odległych i ze sobą niepowiązanych cechuje alegorię. Chcąc zastosować taką metodę wyjaśnień tekstów oraz przedstawień obrazów, wieloznaczny obraz – symbol, staje się jednoznacznym dla naszej kultury i dla obeznanego z nią widza. Z nami.
    Dlaczego człowiek zostawia takie ślady? Tworzy po to, aby w postaci symbolu, znaku czy alegorii móc przedstawić złożone uczucia i idee, których w żaden sposób nie może lub nie umie przedstawić słowami.
    Na tym blogu nie da się pomieścić wielości tematów, jak i różnego spojrzenia paru ludzi, którzy będą Znak ze mną tworzyć. Nie chce zamykać też drzwi dla nikogo, kto chciałby pisać o człowieku. Dziwne przedsięwzięcie, może… a jednak próba kroczenia po swoich śladach i być może trafienie do celu jest warta zmierzenia się z człowieczą drogą wielu istnień.

    Ślad człowieka

    Autor: Kadarka @ 10:04 z kategorii Cybertaniec |

    Jeden komentarz do wpisu "Ślad człowieka"

    • Kadarka says:

      zołza mówi:

      Ileż to razy stwarzasz kogoś drugiego? Ileż to razy zmieniasz bieg jego drogi życia? Który to już raz ulegasz wydrążonym koleinom? Dlaczego wciąż chcę być obok? Dlaczego wciąż nie potrafię współtworzyć pomimo zaproszenia? Dlaczego nie potrafię się zachwycić, pochwalić? Dlaczego męczy mnie nieszczere uznanie? Dlaczego ma droga samotną musi być? Przeznaczenie, czy własny świadomy wybór-przekora?

      Myśle Kadarko, że znak winien otwierac w nas ludziach to, co zakryte pod powłoką, niepoznaną część umysłu. Zachęcam do pisania i odkrywania pokladów swej “wiedzy” spoza wszelkich ksiąg i zasobów Internetu, aby ją potem konfrontować z czytelnikami, współtwórcami strony na zasadzie synchronizacji-autentycznej synchronizacji procesów z/w naszych umysłów. Nie wejdę z pewnością w intelektualny światek wynoszący się ponad to co niodkryte. Uwierz mi, nie wciągnie mnie nic, co jest poza najważniejszym doznaniem czlowieka. Owszem, tak jak 10 przykazań jest obiektywnym prawem moralnym mającym na celu dobro jednostki, tak niech i tu byłby jakiś pułap do wspólnego odniesienia. Niech nim rzeczywiście będzie symbolika i jej historia ale nieco w sposób ukryty (my mamy pisac co czujemy rozumiemy, anie pzrepisywac co ktos kiedyś wymyslił) Na tym niech polega ta zabawa. Myślałam ze znak ma być czymś twórczym a nie odtwórczym?
      Jeśli bedzie w tej formie, jak widzę będzie li tylko dla osób, ktore chcą się wykazac zaskarbić sobie uznanie, pochwałę. Mnie osobiście wciaga tylko coś oryginalnego, coś niecodziennego, intrygujacego, ciekawego. Nie chodzi chyba o sieganie wirtualnych stołków? Myslałam, że znak ma byc budzeniem świadomosci zwykłego człowieka. Zwykły, to ktoś skromny, często nieśmiały. To ktoś, kto musi być szczególnie zaproszony by współtworzyć. Jak na razie znak jest popisem intelektualnych zdolności i jego forma jest trudna dla przeciętnego Kowalskiego i niestety nie wciąga potencjalnego ukrytego talentu by sie rozwijał.

      Myślałam , że znak ma odkrywać nieznane?
      Mnie np. interesują wybitne jednostki nie tłumy z elit. :) ,a takie trzeba odkopać niczym skarby.

      07/07/2008 godzina 15:17

      kadarka mówi:

      Na Twoje pytania nie odpowiem ani tak, ani nie. To tylko próba zmierzenia się z czymś, co jest ponad, i jest tak naprawdę nieosiągalne. Tylko sprawdzian, nic ponadto. Znak nie jest jakimś axis mundi, a tym bardziej UFO. Żądasz gotowych rozwiązań, wzniosłych idei, albo środków do celu. Niczego takiego nie proponuję.. To dopiero wstęp, ilu autorów tyle myśli i nie gań od razu, że budujemy na czymś. Nic nie rodzi się w próżni. Budowane przez tysiące lat żyje myślami wielu ludzi, rozwijane niemal od niczego wzrasta w ogromny potencjał ludzkości. A co złego jest w odtwarzaniu? Fakt, samo powielanie treści wydaje się bezsensowne, ale jeśli to ma kogoś oświecić, przekazać treści pomocne, by przystanąć i zastanowić się: dlaczego? A może by tak inaczej?
      Chce tylko zarezerwować sobie prawo do myślenia, jako że myśleć błędnie wydaje się rozsądniejsze niż nie myśleć wcale.

      Zarzucasz nieskromności, wywyższanie, a ja bym Ci w tym przypadku zarzuciła lenistwo. Treści są czytelne wystarczy włączyć tylko myślenie lateralne. Zasoby Internetu są wszakże tak różnorodne, że człowiek średnio przygotowany może z nich wyłuskać wiele twórczych dla siebie informacji.

      Zołzo, pokaż co Cię interesuje, puste slogany niczego nam nie wyjaśnią. Każdy z nas jest inny i tą inność trzeba wykazać, właśnie przez kontrast tematów i refleksji.

      Czy Znak powinien otwierać… a ja zapytam – czy stać nas na to otwarcie?

      08/07/2008 godzina 14:00

      zołza mówi:

      piszesz
      “Żądasz gotowych rozwiązań, wzniosłych idei, albo środków do celu.”

      Hmm żądam zatrzymania i zamyślenia.
      Nie zarzucaj mi że jestem pusta. Wzgardziłaś moja pracą, olałaś ją, poniżyłaś. Mam żal. Zaczyna sie od małych kroczków. Prubowałaś interpretacji, ale jam ci za pusta, by mną sie zaprzatać? Szukasz górnolotnych słów, idealnosci, jak kobieta błyszczydełek, potykasz sie o kamienie, pod którymi leżą prawdziwe skarby-myśli ludzkie nieodkryte.
      Nie lenistwo mną powoduje lecz brak pewności siebie i lęk i w końcu miłość wlasna, jak nigdy dotąd.
      Brak motywacji, wyalienowanie, samotność lecz nie pustka. Uwierz bez tła nie zaistnieje obraz, jak bez fundamentu nie powstanie budynek, jak bez mysli nie powstanie projekt-zamierzenie. Bez punktu zaczepienia nie ma siły jest próżnia-niebyt-czarna dziura-wolna pzrestrzeń-nicość.
      Kazdy by sie wznieść musi doświadczyć tzw. informacji zwrotnej.
      http://www.sciaga.pl/tekst/33952-34-charakterystyka_procesu_komunikacji_interpersonalnej

      P.S. Wynosisz sie ponad mnie a ja tego strasznie nie lubię. Rywalizujesz ze mna, i nigdy nie ustąpisz choćbym miala rację. Czy jesteśmy zbyt blisko siebie? Może to działa na zasadzie iż wiesz, że nie zranisz mnie dostatecznie mocno bym sie oddalić mogła? Wciąż mnie pouczasz, zero skromności. Choć raz weź naukę ode mnie:)
      Nie jestem tu by słodzić-”korzen nauki jest gorzki a owoc słodki”

      08/07/2008 godzina 15:57

      Kasia
      mówi:

      Dzisiaj nie rozpoznaję znaków..Ktoś kiedyś mnie zapytał, ile w ciebie w poezji, a ile poezji w tobie? Do tej pory szukam odpowiedzi. Dziś mało rozumiem – myślę sloganami i za nic mam znaki. Jeśli chcemy pisać, tworzyć, nawet jeśli na podstawie czegoś, to czy to coś złego? Wszystko co ważne , już zostało napisane. To tez kiedyś usłyszałam. Jeśli zbieramy myśli, znaki, słowa, to dlaczego nie? A ze trudniej? Być może . Nie każdy film do mnie trafia, nie każdy obraz do mnie przemawia, nie wszystko rozumiem, ale to przecież nie jest aż tak istotne. Chęć poznawania ponad wszystko. Jeśli mi sie nie podoba wychodzę i idę na lody. Przepraszam za uproszczenia, ale być może to pod wpływem “Symetrii”, którą właśnie obejrzałam, Może stąd ten sarkazm? Może..

      08/07/2008 godzina 18:36

      zołza mówi:

      Wciąż “słysze”, jak tetni w mych uszach pojecie autorytet…
      Wciąż “widzę”, jak tłumnie wije się świat.
      Wciąż podpowiada mi mój drugi glos – w prostocie najpiękniejszy on jest . Lecz otworzyc nalezy oczy i uszy i smakować dotykiem obrazy.
      Jak można zawile mówic o pieknie, jak można wyrażac je na rozmaite sposoby. Jak można milczeniem zachwycić, jak można teskniąc zapomnieć. Jak można bólem koić cierpienie. Jak można?

      08/07/2008 godzina 22:34

      flamenco_night mówi:

      Tak Ciebie czytam tu Zołzo i.. nie pojmuję, skąd płyną Twoje wnioski..
      Niemniej zapamiętam chyba, że chęć tworzenia, poszukiwania i zarażania (dopingowania wręcz!) nią drugich, jest wywyższaniem się..

      Wszystko już kiedyś powiedziano.. czy to znaczy, że wyciągając własne wnioski i szukając tych wcześniejszych, karmimy swoje ego i jego próżność?
      Nie sądzę.
      Butnymi bylibyśmy milcząc – tak naprawdę – bo okazalibyśmy się na tyle niepokorni, by nie umieć przyznać, że wyciągnięte przez nas samodzielne wnioski mogły już kiedyś wybrzmieć w słowach kogoś innego.. Ignorantami – nie szukając..

      09/07/2008 godzina 14:24

      kadarka mówi:

      Kiedyś myślałam, że tekst główny jest wypowiedzią moich myśli. I na tym koniec. Myliłam się, bo to w dialogu rodzą się nieznane dotąd wyrazy. Dobre i złe, nienawistne i niezrozumiałe. Czasem jednak pozostaje milczenie. Odzierać poezję ze skóry to zabijanie jej w powolnych męczarniach, nadinterpretacja jest też krzywdząca.
      Dziękuję dziewczyny.

    Leave a Reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">

    Preview:

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

Kalendarz

lipiec 2008
P W Ś C P S N
« czerwca   sierpnia »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kategorie

Wykopaliska

Próbuję

W sprawie zarzaleń i wniosków

kadaarka@hotmail.com

Gwiazdy


stat4u