Coraz rzadziej ludzie posługują się tradycyjnymi pocztówkami, listami. Zastąpiły je telefony, maile…
Nie jestem tradycjonalistką, ale przywiozę Ci prawdziwą pocztówkę. Z żółtym piaskiem i wysokimi piramidami moich emocji, ciepłym słońcem, jak wyobrażenia o Tobie.
Może jestem zbyt śmiała, wyobrażania pcha mnie w nieznane…
Pakuję swoją walizkę, nie zabieram laptopa, ani telefonu, może tylko aparat… Niewiele jest do pakowania, jestem tylko ja – kochanka swojego serca i pogody ducha. No może jeszcze kolorowe sukienka, która przykryć ma myśli bez głębszego sensu tegoż wpisu. Kilka kropel ulubionych perfum w zagłębieniach najczulszych miejsc, nieoceniona książka ratująca życie przed ciemnością i nieoszacowany dotąd notes na zapiski nowych miejsc i uczuć.
Pewnie zapomnisz o mnie już w drugim dniu. I dlatego warto jechać kiedy nikt nie czeka. Jest się wolnym – można nie wracać. Póki znów się nie znudzę i wrócę. Ale czy Ty mnie rozpoznasz…
Glejtem będzie pocztówka.

Bez znaczka i adresu

Jeden komentarz do wpisu "Pocztówka"
Pluskotka mówi:
Kocham pocztówki, przywożę ich zawsze dużo. Ale najważniejsze są te od kogoś, zwłaszcza że prawie wcale ich już nie dostaję. Bo nie ma to jak sms z podróży. Wakacje bez internetu to niezła szkoła cierpliwości, zwłaszcza że nadchodzą dla mnie miesiące takiej suszy.
22/07/2008 godzina 17:01
Lunetarius mówi:
Ciekawy tekst i bardzo otwarty. Każdy może przejrzeć się w nim i wpisać swoją opowieść:-)
22/07/2008 godzina 20:35
kadarka mówi:
Paulo, smsy są bardziej osobiste (mniej prawdopodobne, że ktoś niewłaściwy je odczyta) a i emaile jakby bezpieczniejsze (chodź gro ludzi może w ich buszować, o czym my nie mamy pojęcia), i ta łatwość transportu a nasze lenistwo skłania do wyboru tejże drogi porozumienia międzyludzkiego . Wakacje bez netu to nie lada wyzwanie. Przyzwyczajenie czy uzależnienie, wygodnictwo czy łatwość dosięgnięcia drugiego człowieka…
Luneto, Tobie też przywiozę pocztówkę, dodam jeszcze do niej niedokończona opowieść. Wpleciesz w nią swoją gawędę.
23/07/2008 godzina 21:27
Kasia mówi:
Daleko wyjechawszy? A może zbierasz słowa?
07/08/2008 godzina 12:22
kadarka mówi:
Daleko, ale już przyjechawszy studzę się moimi słowami.