• Listy Pt, 10 sierpnia 2007

    Wszystkie rozważania, Twoje, jak i cała Twa osoba, wywołują dość żywe poruszenie, krwawsze w każdym razie aniżeli można sądzić spoza sieciowych o nich enuncjacji. Jak to zazwyczaj bywa w tej dziwnej krainie, istnieją – zwłaszcza jeśli chodzi o znaczących – tradycje podwójnej erudycji: jednej ustnej, drugiej pisanej. To, co i jak człowiek mówi nie ma często nic wspólnego z tym jak pisze. Mam nadzieję, iż stan tej, wynikły z obłąkanych warunków sieciowego bytu, zmieni się. Nie jest to zdrowe.

    Na dłuższą metę wywarło to skutki dość opłakane: ciągła nauka, ciągłe szukanie, ciągłe podnoszenie poziomu i odstraszaniem przyciąganie ludzi. Zdaję się, że niektórzy zaczynają nienawidzić swych piewców, znudzeni tym, co o nich skandują, dławieni tym, czego o nich nie mogą powiedzieć, a nie umieją scalić wszystkiego. Rodzi się paradoks: ci, którzy nadgorliwej odlewają monolity, ci dysponują najpewniej wszelakimi dokumentami, przekonując innych, jak dalece śmiałek ich odległy bywa od tego, co z nim robią, jak bardzo jest inny i jak bardzo niezrozumiały. Teraz wszedłszy na drogę “monolityczną”, nie wiedzą, jak z niej wybrnąć.

    To co piszesz niewiele mówi o Tobie, kryjesz się za kamienną lawiną słów cudzych a swoich skąpisz; słów pożądanych a trwonionych nie tam, gdzie powinny się znaleźć. Niejednokrotnie trafiają w próżnię, bezkonstruktywnie uderzają w miękki beton grzebiąc po wyschnięciu całą siłę wyrazu, a ludzie.. ludzie są poza tym.

    Autor: Kadarka @ 19:00 z kategorii Listy |

    Jeden komentarz do wpisu "Dziwaku"

    • Kadarka says:

      Archiwum

      cudo mówi:

      Niezależnie, czy to o mnie, czy też nie – tragedia. Tekst niezrozumiały. Załamać się idzie

      10/08/2007 godzina 01:54

      kadarka mówi:

      Tak, to jest list, do Ciebie i o Tobie, to Twoja osoba widziana przeze mnie w zaistniałych warunkach. Jest niezrozumiały? Chyba dla tych, którzy nie umieją czytać albo mają cząstkową amnezję z zakresu literatury. Jeśli już chodzi o małą wyrazistość tego tekstu, to wiedz – jest on bardzo prosty, banalny w porównaniu z Twoimi enigmatycznymi wywodami i pokrętnymi apagogami w komentarzach ;) . Z tą różnicą, że styl jego zaczerpnięty jest, chyba przez przypadek, z Twojej ulubionej epoki literackiej. Mam tłumaczyć innym językiem?
      Przez tą niezrozumiałość mam rozumieć, iż wolisz czytać bajki. OK., nie ma sprawy, zaniecham maniery na korzyść prostych, uniwersalnych treści.

      10/08/2007 godzina 22:26

      cudo mówi:

      totalny bezsens
      chyba tak fatalnego tekstu jeszcze nie czytałem

      11/08/2007 godzina 00:20

      Amethis* mówi:

      Linia życia

      “Stoisz na wietrze, łopocząc jak flaga w święta czas
      Słaby jak światła latarki na stacji Kres
      Byłeś do wczoraj tak twardy, jak hartowana stal
      Z pianą na ustach śpiewałeś swą własną pieśń

      Ref.
      Linia życia dziś gubi w mrok
      Ślad, zatarty ślad
      Komu bije dzwon, głuchy dzwon
      Czas niewielkich strat

      W izbie wytrzeźwień próbujesz wywabić stado plam
      Które obsiadły ci serce, sam nie wiesz, jak
      Maska, makijaż pomogą ocalić byłą twarz
      Pies liże rękę, którą go karmi pan ”

      “Cele w życiu człowieka powinny być jak horyzonty, tak aby osiągając jedne, zawsze widzieć nowe.” (Agnieszka Lisak)

      A od czego są słowniki i wyobraźnia :-p

      11/08/2007 godzina 02:07

      kadarka
      mówi:

      Zawiodłam Cię, ale Ty mnie bardziej. Miałeś się skupić, wytężyć i może przedłożyć tym, którzy sensu nie mogą uchwycić. List jest do Ciebie i Ciebie dotyczy, wiec nic nie musisz, nawet odpisywać. Czy książki kucharskie są bezsensowne? Czasem trudno kupić składniki, których nie ma w “podręcznym” sklepie ? trzeba szukać nieco dalej.
      Amethis*, to nie tyle wyobraźnia potrzebna co obycie, a przynajmniej chęć zrozumienia.

      11/08/2007 godzina 15:23

      prent mówi:

      …czytałem ostatnii wpis… zgadzam się z Toba zupełnie… choc nie wiem do kogo, jest skierowany… czasami tak intesnsywnie tworzymy jakis obraz, który chcemy przekazac innym, iz sami zaczynami sie gubic, coraz więcej pytan, niepewnosci, niezroumienmia samego siebie… a po pewnym czasie, nie marzymy o niczym innym, jak tylko o tym aby sie od tego wszystkiego odciąc… zwykle jest juz za poozno…

      12/08/2007 godzina 14:40

      kadarka mówi:

      Zawsze można się odciąć, choć podobne jest to do odcinania kawałka ciała, targa, boli i krwawi. Czy nie będzie to jakaś forma porażki? A jeśli to tylko przejście do następnego etapu? Warunek jest jeden ? nie można ratować się ucieczką w inny świat, który po pewnym czasie okaże bardzo podobny do poprzedniego. Nie wycofuj się.

      13/08/2007 godzina 07:49

      Amethis* mówi:

      Zrozumienie przychodzi tylko jedną drogą-poprzez empatię!
      Empatia rodzi sie poprzez doświadczanie tego samego co innym sie przytrafia, ktora jest doskonałym poznaniem wpierw przyczyn zdarzeń i samego siebie a potem próbą zrozumienia poprzez porozumienie czasem ponad wszelkim słowem drugiej osoby…

      13/08/2007 godzina 11:52

      Amethis* mówi:

      …no nie poza wszelkim słowem ale poza wieloscią słow. Czasem wystarczą zminimalizowane gesty na maxa a ich wyrazenie w necie to proste słowa lub bardzo skomplikowane, ktore zawieraja treść najbardziej istotną ale są wyrażane swym minimum…

      13/08/2007 godzina 11:57 | Edycja

      latiude mówi:

      Ty o niebie, On o chlebie. Zaimki, wzaimki. Rozmowa gramatyka z laryngologiem. Zmiany pogody tez niewątpliwie mają duży wpływ, he, he. Cudo może napiszesz podręcznik pisania, tak jak Kadarka podręcznik gotowania? Pół kilo mózgu i chlapu, chlapu, wybełtaj z Cortazarem. Uznają cię za kolejną sezonową nadzieję polskiej literatury.

      13/08/2007 godzina 21:40

      kadarka mówi:

      Amethis*, empatia zakorzeniana lub wykorzeniana jest w dzieciństwie; to rodzice uczą nas poprzez słowa, swoje czyny i urabianie (wychowanie) zdolności współodczuwania, emocjonalnego porozumienia się z innym człowiekiem. Wielość elementów dydaktycznych, np. nieadekwatna karanie w stosunku do popełnionego czynu, kładzie się w przyszłości cieniem nieporozumień z ludźmi, powoduje zaburzenia charakteru, a za tym idzie cała lawina drobniejszych dysfunkcji, z którymi ciężko funkcjonować w społeczeństwie. Czy mamy winić za to rodziców?
      Latiude, spróbuje wymysleć dla Ciebie przepis na kompot z małpich móżdżków? skoro tak bardzo prosisz; Cudo na pewno postara się odpowiednio go przyprawić swoją pisownią.

      15/08/2007 godzina 08:58

      Amethis* mówi:

      “empatia zakorzeniana lub wykorzeniana jest w dzieciństwie; to rodzice uczą nas poprzez słowa, swoje czyny i urabianie (wychowanie) zdolności współodczuwania, emocjonalnego porozumienia się z innym człowiekiem.”

      Nie zgadzam sie! Najczesciej uczucia te o ktorych mowimy wytrącaja się tylko i wyłącznie poprzez okrutnie bolesne doswiadczenia bądź… Tam gdzie rodzice sie troszczą o dzieci w sposob nadopiekunczy rowniez powstaje bariera typu zaburzenie porozumienia i komunikacji tak samo jak w przypadku braki opieki. Tylko wychowywanie z uwzglednieniem doswiadczen wlasnych danej osoby-dziecka przy jednoczesnym swiadomym kontrolowaniu lub wrecz serwowaniu tych doswiadczen rokuje obudzenie sie takowego uczucia o ktorym wspomnialam. W zyciu pozniejszym, dorosłym tylko skrajnie bolesne doswiadczenie budzi te empatie…
      Pozdrawiam cieplutko

      15/08/2007 godzina 20:22

      Amethis* mówi:

      aha a takich rodzicow nie ma rozumiesz ! bo o tym wiadomo od niedawna i od niedawna ludzie są zdolni do odczuwania takich uczuc, kiedys było posłuszenstwo i usprawiedliwienie no moze poza Polską hmm

      15/08/2007 godzina 20:24

      kadarka mówi:

      Chyba się zrozumiałyśmy, ale mówimy o tym samym troszkę innym językiem. Musisz jednak poczekać, bo świat wyrywa mnie z butów a dziś stać mnie tylko na te dwa zdania .Pozdrawiam.

      16/08/2007 godzina 08:31

      kadarka mówi:

      Idealnych rodziców nie ma, człowiek do końca życia uczy się na błędach i tak też wychowuje swoje dziecko ? próbując różnych metod. Podwaliny empatii rozwijają się od niemowlęctwa ? już wtedy dziecko czuje przygnębienie i współczucie, chociaż nie uświadamiają sobie swojego istnienia jako autonomicznej istoty. Płacze, gdy usłyszą płacz innego dziecka; dopiero potem dociera do niego to, iż to komu innemu przydarzyło się nieszczęście, lecz nadal nie wie jak się zachować ? pociesza, daje ulubiona zabawkę, a nawet wkładała swój palec do ust by poczuć jak boli palec kolegi. Po co? Żeby lepiej pojąć co czuje drugi człowiek? Trochę później dziecko poznaje, że ból odczuwany przez inną osobą nie jest jego bólem tak, jak to, że jest odrębnym istnieniem.
      Maltretowane małe dziecko jest miniaturową wersją swoich rodziców: widząc płaczącego kolegę najpierw próbuje pocieszać, gdy to nie pomaga a wywołuje tylko frustracje i złość przeradza się w brutalne razy wyładowane na koledze. Takim dzieciom brakuje podstawowego rodzaju empatii ? zaniechanie agresji w stosunku do zranionego kolegi. Inne maltretowane dzieci będąc świadkami takich wydarzeń zastygają w przerażeniu, sierdzą w bezruchu tak, jakby w napięciu czekały na lanie. Takie prymitywne zachowania zaczynają dominować, gdy człowieka ogarnia zdenerwowanie lub znajduje się w sytuacji kryzysowej – górę biorą nawyki, których mózg emocjonalny uczył się od najwcześniejszych lat.
      W drobnych intymnych kontaktach dziecka z rodzicami tworzą się podstawy życia emocjonalnego. Najważniejsze jest to, że przekonuje się ono, iż jego emocje spotykają się z empatią, są akceptowanie i odwzajemniane. Jest to “dostrojenie” – porozumienie bez słów, rytm związku rodziców i dziecka. Momenty “dostrojenia” lub “niedostrojenia” rodziców i dziecka kształtują oczekiwania emocjonalne, które już jako dorosły człowiek wnosi do związków z innymi i mają one większy wpływ na jego późniejsze działania niż najbardziej fatalne fakty z dzieciństwa.

      20/08/2007 godzina 19:16

      Amethis* mówi:

      :) ale to nie zmienia faktu ze człowiek stale sie rozwija i poprzez doswiadczenie nabywa zdolnosci w sferze uczuc i odczuwania emocjonalnego, chocby rodzice mu tego nie zaserwowali. A i tak wszystko opiera sie na “dupie….
      20/08/2007 godzina 22:24

      kadarka mówi:

      Czyży świat opierał się tylko na dupciach? A mógłby bez niech istnieć? Wspaniale, jak płynnie można przejść od poważnej polemiki do nieco niższych partii ciała ludzkiego. Amethis* muszę przyznać Ci cholerną rację, w życiu dorosłego człowieka porozumienie dwojga ludzi bez słów, biegnięcie wspólnym rytmem zachodzi w czasie stosunku seksualnego “obejmuje wyczuwanie subiektywnych doznań i stanów drugiej osoby: odczuwanie tego samego pożądania, tych samych zamiarów i stanów równocześnie zmieniającego się pobudzenia, kochankowie odpowiadają harmonijnie na swoje zachowania, co daje im poczucie głębokiego zrozumienia”. Stosunek seksualny jest w najprzedniejszej postaci aktem obustronnej empatii, w najgorszej razie nie przypomina najmniejszych jej resztek.

      21/08/2007 godzina 00:33

      Amethis*
      mówi:

      tak kochana- EROS I TANATOS ! Co Cie nie zabije to Cie wzmocni :) To taniec życia, to taniec emocji i ciała w ostatecznosci.

      Mialam pieknego komenta ale mnie wywalil net, pisałam o rozmowie eros z tanatos o pojednaniu ich, bo tam zdaje sie jest klucz do szczęscia. Kadarka proponuje jednak forum, wiesz jakie…:)

      21/08/2007 godzina 11:11

      kadarka mówi:

      To nieprawda, że to co mnie nie zabije – wzmocni. Zabja powoli, czasem nawet tego nie czuję, przywyczaiłam się do bólu

      21/08/2007 godzina 23:06

    Leave a Reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">

    Preview:

Bio

Cybertaniec - wypadkowa wyobraźni literackiej i realnego świata. Mur bezpieczny, wśród wielości anonimowych ludzi, osłona przed burzami cyklonu.

Kalendarz

sierpień 2007
P W Ś C P S N
    września »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wykopaliska

Próbuję

W sprawie zarzaleń i wniosków

kadaarka@hotmail.com

Gwiazdy


stat4u